Menedżer na raty i na gwarancji

Dorota Czerwińska
opublikowano: 26-10-2007, 00:00

Agencje zatrudnienia powinny dawać gwarancje na swoje usługi. Powinny, ale niestety zdarzają się takie, które tej niepisanej zasady nie przestrzegają.

Agencje zatrudnienia powinny dawać gwarancje na swoje usługi. Powinny, ale niestety zdarzają się takie, które tej niepisanej zasady nie przestrzegają.

Gwarancja oznacza, że jeśli klient zrezygnuje z zaproponowanego pracownika, agencja szuka następnego bez dodatkowej opłaty, co sprawia, że proponowanie kiepskiego pracownika po prostu się nie opłaca.

Dwutygodniowa gwarancja obowiązuje przy pracownikach najniższego szczebla, przy menedżerach wyższego i najwyższego szczebla trwa od miesiąca do pół roku.

— Im dłuższa gwarancja, tym wyższa cena usługi — mówi Artur Skiba, dyrektor firmy executive search Antal International.

Za usługi agencji search & selection płaci się równowartość jednej-trzech pensji przyszłego pracownika.

— Im wyższe stanowisko, tym wyższa opłata. Za znalezienie menedżera, dyrektora czy prezesa obowiązuje prowizja w wysokości jednej trzeciej jego rocznego wynagrodzenia. Są też firmy, które za złowienie odpowiedniej osoby nie schodzą z ceną poniżej 50 tys. zł — mówi Jerzy Potocki, szef firmy executive search AIMS Polska.

Niektórzy doradcy twierdzą, że dla pewnych agencji doradztwa personalnego nie liczą się zasady, lecz cel, czyli jak najszybsze zdobycie kontraktu. Bywa więc, że np. podkupują pracownika, którego już wcześniej poleciły innej firmie, a ta go zatrudniła. Warto też zwrócić uwagę na formę zapłaty.

— Są dwie formy płatności za usługi head-hunterskie. Pierwsza polega na płaceniu w trzech ratach za kolejne etapy poszukiwań pracownika: po jednej trzeciej kolejno przy podpisywaniu umowy z firmą, przy rekomendowaniu konkretnych kandydatów i podpisywaniu przez zleceniodawcę umowy o pracę lub kontraktu z kandydatem. Druga forma to przyjmowanie całej kwoty po zatrudnieniu menedżera przez firmę — tzw. success fee — wskazuje Artur Skiba.

Jerzy Potocki wyjaśnia, że ta druga forma pozwala firmom zlecać szukanie pracowników kilku doradcom naraz. Który pierwszy znajdzie pracownika, temu firma zapłaci. Takim poszukiwaniom towarzyszy jednak presja czasu, co niekoniecznie idzie w parze z jakością. Jego zdaniem, żadna szanująca się firma executive search nie akceptuje takich zasad współpracy.

Top doradcy

- Pierwsza dziesiątka firm doradztwa personalnego (zajmujących się selekcją i rekrutacją) według liczby konsultantów (według „Book of List” tygodnika „Warsaw Business Journal”, marzec 2007)

- Randstad

- HRK

- Adecco

- Grafion Recruitment

- Active Plus

- Hays Poland

- Antal International

- Bigram

- Grupa Tempo oraz Simplika

- Bank Danych o Inżynierach

- Pierwsza dziesiątka firm doradztwa personalnego (zajmujących się executive search) według liczby konsultantów i researcherów — (według „Warsaw Business Journal” z 15.10.2007)

- Hays Poland

- Antal International

- Michael Page International Poland

- Huberts Mozes & Partners

- Sigma Recruitment

- HRK

- Human Resorce Consulting

- IIC Partners Poland Executive Search Worldwide/Grupa Bigram

- Naj International

- AIMS Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu