Mennica Skarbowa nie chce wyjaśnić dywidendy

opublikowano: 05-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Wypłata z zysku rozczarowała inwestorów - zwłaszcza w świetle wcześniejszych sugestii prezesa. Mennica, która świeciła informacyjnym przykładem, nabrała wody w usta.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • na czym polega dywidendowy problem Mennicy Skarbowej
  • co się zmieniło w kwestii jej planowanych przenosin na główny parkiet
  • skąd spółka wzięła się w webinarach Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych

- Chcemy być spółką publiczną. Nie boimy się być transparentni i jest to jednym z naszych elementów rozpoznawczych – mówił w trakcie jednego z youtubowych webinarów, zorganizowanych przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, Jarosław Żołędowski, prezes Mennicy Skarbowej, pytany, co motywuje spółkę do obecności na giełdzie.

W trakcie tej samej transmisji deklarował, że Mennica chce być spółką dywidendową. Na marzec 2022 r. zapowiedział publikację polityki. Zapowiedź powtórzył w trakcie transmisji zorganizowanej przez Portal Analiz.

- Jesteśmy wiarygodni, słowni. To, co zapowiadamy, realizujemy – dodał prezes Mennicy.

Zysk w górę, dywidenda w dół

Polityki dywidendowej Mennica nie ogłosiła do dziś. Wypłatę z zysku za 2021 r. inwestorzy dostaną 28 września 2022 r. Będzie to 1 zł na akcję, podczas gdy rok wcześniej zainkasowali 9,61 zł z zysku za 2020 r. 90-procentowy spadek dywidendy towarzyszy 45-procentowemu wzrostowi zysku netto. W 2021 r. spółka zarobiła 21,7 mln zł, z czego akcjonariusze mają dostać gotówką 1 mln zł (reszta pójdzie na kapitał zapasowy). Z 15 mln zł zysku w 2020 r. inwestorzy dostali 10 mln zł.

Po uchwaleniu dywidendy za 2021 r. kurs spółki zanurkował. Jeszcze w dniu walnego akcje Mennicy Skarbowej były wyceniane na 120 zł. Dwa tygodnie później nie kosztowały nawet 80 zł i ten poziom notowań utrzymuje się obecnie. Mennica jest notowana na NewConnect, ale jak na standardy tego rynku jest spółką dość płynną. Średnie obroty sesyjne jej akcjami przekraczają 170 tys. zł, co często jest nieosiągalne dla spółek z indeksu sWIG80. Biznes firmy jest wprawdzie niskomarżowy - niespełna 22 mln zł zysku to pochodna 1,1 mld zł przychodów bazujących na fizycznej sprzedaży złota inwestycyjnego. Zyski nie są jednak papierowe. Na koniec 2021 r. firma miała w kasie 21 mln zł.

Jest dobrze:
Jest dobrze:
Według Mennicy Skarbowej, której prezesem jest Jarosław Żołędowski, wyniki, jakie uzyskuje spółka w ostatnich kwartałach, są dowodem na właściwe zarządzanie firmą.
ARC

Nieco ponad połowę akcji Mennicy Skarbowej ma spółka Bafago, należąca po połowie do Jarosława Żołędowskiego i Agnieszki Olewskiej. Współwłaścicielka była członkinią zarządu Mennicy. Została odwołana przez radę nadzorczą (dwie z pięciu osób noszą nazwisko prezesa) w dniu walnego decydującego o dywidendzie. Trzy tygodnie wcześniej zgłosiła propozycję uchwały zakładającej wypłacenie wszystkim akcjonariuszom 15 mln zł z zysku za 2021 r., czyli 14,40 zł za akcję.

Konflikt w zarządzie Mennicy sprawił, że spółka Bafago nie wzięła udziału w walnym. O tym, że dywidenda wyniesie tylko 1 zł, przesądziły akcje, jakie prywatnie ma Jarosław Żołędowski (6,7 proc. kapitału i głosów) i członek jego rodziny (niemal równe 10 proc.). Wraz z nimi głosował Michał Kopiczyński (3,2 proc.).

Po drugiej stronie stanęła Agnieszka Olewska (5 proc.) i mniejsi akcjonariusze. Jak w wielu spółkach, ich grupa na walnym była jednak nieliczna. Nawet biorąc pod uwagę pat decyzyjny w spółce Bafago, frekwencja mogła być niemal dwa razy wyższa.

Odroczona przeprowadzka

Próbowaliśmy dowiedzieć się od Jarosława Żołędowskiego, dlaczego wraz z członkiem rodziny głosował za wypłatą zaledwie 1 zł na akcję, choć wcześniej zapewniał, że Mennica będzie spółką dywidendową. Przez dwa tygodnie nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Spółka odniosła się tylko do naszych pytań o przenosiny na rynek główny. Wcześniej Jarosław Żołędowski wspominał, że może to nastąpić w 2023 r. Według obecnej wersji do końca 2022 r. ma trwać wdrożenie nowego systemu IT, a Mennica rezerwuje sobie jeszcze „przynajmniej” 12 miesięcy (czyli do końca 2023 r.) na sprawdzenie go w praktyce.

„Po tym czasie spółka podejmie decyzję o ewentualnym przejściu na parkiet główny GPW” – głosi oświadczenie Mennicy Skarbowej.

Okiem eksperta
Sami do nas przyszli
Jarosław Dominiak
prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych
Sami do nas przyszli

Blisko dwa lata temu Mennica Skarbowa skontaktowała się z naszym stowarzyszeniem, deklarując chęć znacznie większego otwarcia na rynek, w tym inwestorów indywidualnych. Jej przedstawiciele konsultowali, co mogliby zrobić, żeby komunikacja była jak najlepsza. Spółka zaczęła brać udział w organizowanych przez nas webinarach i korzystała z wielu okazji, by kontaktować się z akcjonariuszami. Aktywna i bardzo otwarta polityka informacyjna Mennicy trwała do czasu pojawienia się rozbieżności wokół dywidendy i równoległych zmian w zarządzie. Od tego momentu nastała cisza komunikacyjna. W naszej ocenie nie była to właściwa postawa. Inwestorzy zawsze doceniają otwartość spółek niezależnie od występujących problemów. Mennica zadeklarowała nam rychły powrór do dobrych standardów komunikacyjnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane