Mercedes klasy M: w teren i na wyścigi
Koncern Mercedesa od kilku lat sprzedaje auta klasy M. Miłośnicy tej marki mają więc do wyboru dwa samochody terenowe spod znaku gwiazdy — drugi to bardzo ascetyczny, przynajmniej na zewnątrz, model G. Klasa M wygląda znacznie bardziej nowocześnie, co bynajmniej nie obniża jej wartości jako auta terenowego.
Samochody Mercedesa kojarzą się większości kierowców z luksusowymi limuzynami, którymi jeżdżą biznesmeni. Firma ma jednak w swojej ofercie dwa dość ciekawe auta terenowe. Jednym z nich jest samochód klasy M. Uzupełnia on ofertę firmy, która już od wielu lat sprzedaje inną terenówkę, określoną jako klasa G. Patrząc na oba auta trudno uwierzyć, że obie terenówki są produkowane przez ten sam koncern.
Na okrągło
Projektanci nadwozia Mercedesa klasy M umiejętnie zlikwidowali wszystkie ostre krawędzie i auto prezentuje się jako ładna, zwarta i bardzo opływowa konstrukcja. Z przodu najładniejszym elementem nadwozia są reflektory, które oglądane pod odpowiednim kątem przypominają ni mniej, ni więcej tylko kroplę wody. Pomiędzy nimi znajduje się dość duża osłona chłodnicy — oczywiście z gwiazdą. Przedni i tylny zderzak są najmasywniejszymi z wyglądu elementami nadwozi i podkreślają terenowy charakter auta. Z tyłu ciekawym elementem są zachodzące na boki szyby, które zwiększają przejrzystość samochodu. Ogólnie sylwetka klasy M prezentuje się bardzo poprawnie i wydaje się, że znajdzie więcej sympatyków niż bardzo kanciasta G klasa.
Luksusowy środek
Nowoczesny charakter M klasy niewątpliwie podkreśla wykończenie wnętrza. Ostatnio wszyscy konstruktorzy terenówek, bez względu na narodowość, starają się na wysokim zawieszeniu osadzić luksusową limuzynę. Nie inaczej stało się w przypadku klasy M, dla której drewno czy skóra są normalnymi elementami wykończenia i nikogo nie powinny zadziwić. Również wykończenia materiałami typu welur są wykonane z najwyższą starannością i nie rozczarowują.
Miłośnicy luksusu znajdą we wnętrzu klimatyzację, elektrycznie regulowane szyby i lusterka, drewniane wykończenia, itp. Co więcej, wygodę w tym samochodzie czuć nawet podczas jazdy po dość trudnym i wyboistym terenie. Oczywiście nie brak tu poduszek powietrznych i systemów elektronicznych dbających o bezpieczeństwo pasażerów. Również na plus auta należy zaliczyć spory bagażnik (ponad 600 litrów), który można jeszcze powiększać przez złożenie tylnej kanapy.
Wyścigowe terenówki
Jak na auto terenowe bardzo bogata jest oferta silników, jaką daje do wyboru producent Mercedesa klasy M. Jednostek napędowych jest aż pięć. Najsłabszą jest motor o pojemności 2,3 l, dysponujący mocą 150 KM. Najmocniejsza zaś to ośmiocylindrowy, widlasty silnik o pojemności 5.5 l, montowany w wersji ML 55 AMG, który dzięki mocy prawie 350 KM pozwala terenowym samochodem jeździć jak wyścigówką. W tej ostatniej wersji auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w niecałe 7 sekund Jest to naprawdę imponujący rezultat. Ciekawsza i na pewno tańsza w eksploatacji jest wersja, wyposażona w silnik o pojemności 3,2 l, która ma moc 218 KM. Jak na samochód terenowy to już naprawdę dużo. Osiągi auta z tym silnikiem są nieco gorsze od ML 55, jednak zadowalające. Przyspieszenie do 100 km/h w 9,5 sekundy zupełnie wystarcza, a prędkość maksymalna to 195 km/h. Oczywiście nic za darmo, auto potrafi spalić w mieście nawet ponad 18 l benzyny na 100 km. Prawdopodobnie konstruktorzy wyszli z przekonania, że samochody terenowe i tak głównie jeżdżą po normalnych drogach i postawili na komfort i szybkość jazdy. Słusznie, tym bardziej że klasa M na leśnych drogach radzi sobie gorzej niż na asfalcie.
Duża masa auta i gabaryty powodują, że po wejściu w poślizg Mercedes chwilę się buja z boku na bok zanim odzyska właściwy tor jazdy. Generalnie auto prowadzi się bardzo dobrze. Jazda nim wymaga jednak, oprócz umiejętności, dość zasobnego portfela. Za klasę M w wersji z silnikiem 3,2 l trzeba zapłacić ponad 230 tys. zł. Konkurencja proponuje może wolniejsze, ale i tańsze auta z tego segmentu.
Krzysztof Kluska
[email protected] tel. (22) 611-62-27
