Mercedesa pomysł na prezesa

Łukasz OstruszkaŁukasz Ostruszka
opublikowano: 2016-02-21 22:00

Niemiecki producent aut ma najlepszy czas w historii i raczej nie zaryzykuje zmiany na stanowisku prezesa. Inwestuje w swoich ludzi

Dieter Zetsche wygląda jak profesor z szacownej uczelni, który tylko po godzinach zajmuje się prowadzeniem wielkiego koncernu. Mężczyzna z bujnym wąsem stał się w ostatnich latach jednym z symboli Daimlera, do którego należy marka Mercedes-Benz. Koncern najwyraźniej znalazł następcę w swoich biurach. Rada nadzorcza opublikowała komunikaty, w których widać wyraźny zarys strategii personalnej. Koncern przedłużył kontrakt z 62-letnim Dieterem Zetschem o trzy lata — umowa wygaśnie w sylwestra 2019 r. Ola Kaellenius natomiast, dotychczasowy dyrektor sprzedaży marki Mercedes-Benz, zastąpi Thomasa Webera na stanowisku szefa badań i rozwoju. Weber ma 61 lat i z końcem tego roku odchodzi na emeryturę, a Kaellenius jest młody — ma 46 lat. — Badania i rozwój to dwa kluczowe obszary dla utrzymania najwyższej pozycji w przemyśle motoryzacyjnym — podkreśla Manfred Bischoff, szef rady nadzorczej Daimlera. Tym samym daje wyraźny sygnał, kto jest szykowany na następcę Dietera Zetschego. Agencja Bloomberg twierdzi, że ostatnie zmiany stawiają Kaelleniusa w uprzywilejowanej pozycji w przyszłym wyścigu o posadę prezesa — innymi potencjalnymi kandydatami są Wolfgang Bernhard, szef działu samochodów ciężarowych Daimlera, i Bodo Uebber, dyrektor finansowy koncernu. Ola Kaellenius byłby też pierwszym w historii obcokrajowcem, który przejmie stery w niemieckim gigancie. Szwed ma status weterana, bo trafił do spółki już w 1993 r., po studiach z zakresu zarządzania i finansów w Szwecji i Szwajcarii. Jego awans byłby też częścią głębszej zmiany pokoleniowej w niemieckim przemyśle motoryzacyjnym. W maju ubiegłego roku prezesem BMW, jednym z największych konkurentów Mercedesa, został 49-letni Harald Krueger, bawarski potentat. Dieter Zetsche, którego kontrakt bez przedłużenia wygasłby pod koniec tego roku, wyprowadził Daimlera na prostą po nieudanej fuzji z amerykańskim Chryslerem. Menedżer skupił się na luksusowej marce Mercedes, perełce w koronie Daimlera, i produkcji aut użytkowych. W niemieckim koncernie sprawuje zresztą podwójną rolę — prezesa Daimlera i szefa marki Mercedes. Prezes z wąsikiem zaczął ten rok od mocnego uderzenia — Mercedes nie ma łatwo w rywalizacji na globalnym rynku aut klasy premium, ale w styczniu zanotował skok sprzedaży o 20 proc., do 150,8 tys. sztuk, i wyprzedził w tym wyścigu zarówno BMW, jak też inną niemiecką markę Audi. Hegemonia bawarskiego producenta może w tym roku się skończyć.

Dieter Zetsche
Bloomberg