Mercuri Urval nie będzie łowić głów
Rekrutacja tylko za pośrednictwem mediów
Szukając nowego prezesa nie trzeba korzystać z pomocy łowców głów. Tak twierdzą konsultanci Mercuri Urval, którzy uważają, że do obsadzenia takiego stanowiska wystarczy ogłoszenie w mediach i odpowiedź kandydata. W taki sposób znaleziono ostatnio jednego z wiceprezydentów międzynarodowej centrali grupy Electrolux.
— Nie jesteśmy łowcami głów. Nigdy nie kontaktujemy się bezpośrednio z potencjalnymi kandydatami i działamy tylko za pośrednictwem mediów. Uważamy, że dobre stanowiska powinny być widoczne na rynku. Wierzymy w inicjatywę osoby rzeczywiście zainteresowanej nową pracą, która podejmuje decyzję, widząc konkretne ogłoszenie prasowe — tłumaczy Roger Hagafors, dyrektor szwedzkiego oddziału Mercuri Urval.
Osadzony w środowisku
Według Zbigniewa Płazy, który przygotowuje otwarcie polskiego oddziału, konsultanci Mercuri Urval nie chcą być postrzegani, jako osoby związane wyłącznie z branżą human resources. Są raczej doradcami w biznesie, których efekty pracy mają być mierzone wzrostem obrotów klientów. Jednak — jak zgodnie przyznają Roger Hagafors i Zbigniew Płaza — szwedzka firma najbardziej jest znana ze swych działań o charakterze rekrutacyjnym.
— Naszym zdaniem, proces rekrutacji powinien być maksymalnie osadzony w środowisku klienta. W naszym przypadku wygląda to tak, że najpierw dokonujemy analizy sytuacji w firmie i pod tym kątem poszukujemy odpowiedniej osoby. Uważamy, że najlepszym rozwiązaniem jest „właściwy człowiek w odpowiednim momencie we właściwej firmie”. Taka jest nasza dewiza — mówi Roger Hagafors.
Testy i rozmowa
Według Mercuri Urval, proces rekrutacji powinien składać się z dwóch etapów: wspominanego wyżej poszukiwania kandydatów za pośrednictwem mediów, a następnie ich selekcji. Ta druga część, czyli testowanie danej osoby, trwa zwykle cały dzień. Połowa dnia jest poświęcana na różnego rodzaju testy, reszta jest rodzajem interview prowadzonego przez konsultanta z kandydatem. Badane są zarówno doświadczenie zawodowe, jak i osobowość rekrutowanej osoby. Co ciekawe, przedstawiciele Mercuri Urval są zdania, że do analizy osobowości niekoniecznie potrzebna jest pomoc psychologa.
— Mamy wiele szacunku dla tego zawodu. Jednak uważamy, że formalne, uniwersyteckie wykształcenie psychologiczne nie jest potrzebne. W tym wypadku bardziej odpowiedni są ludzie, którzy mieli bezpośredni kontakt z zarządzaniem. Konsultant nie musi znać całości zagadnień psychologicznych. Musi się jedynie skupić na tych cechach osobowości, które są istotne dla danego stanowiska w konkretnej firmie — uważa Roger Hagafors.
PATRZEĆ GLOBALNIE: Nasi świeżo upieczeni konsultanci biorą udział w różnych międzynarodowych projektach. To im pomaga zrozumieć, jak funkcjonuje biznes w różnych sytuacjach — mówi Zbigniew Płaza. fot. Małgorzata Pstrągowska