Merkel obecnie – według tygodnika – gotowa jest przyznać Atenom więcej elastyczności w ramach przyjętego programu ratunkowego. Obiektywnie patrząc, Grecja poczyniła niewielkie postępy w zakresie „wymuszonych” przez międzynarodowych wierzycieli reform gospodarczych, borykając się m.in. z ogromnym sprzeciwem społecznym. W zamian za dodatkowe pieniądze od MFW, EBC i banków, Ateny zobowiązały się przeprowadzić drastyczne cięcia w wydatkach, przeprowadzić zmiany w systemie emerytalnym i na rynku pracy.
Takie stanowisko pani kanclerz, pociąga konieczność reorganizacji obecnego pakietu pomocowego, m.in. zwiększając nadchodzące transze środków pieniężnych, a zmniejszając je w późniejszym terminie.
Według źródeł na jakie powołuje się tygodnik, aż do listopada tzw. Trojka prawdopodobnie nie będzie w stanie podjąć konkretnych decyzji w sprawie przyszłości Grecji, przedłużając termin publikacji raportu na temat Hellady.
Pod koniec minionego miesiąca, wysocy oficjele UE oceniali, że na początku września przedstawiciele UE, ECB i MFW mają powrócić do Aten by zbadać stan greckich finansów i ewentualnie wprowadzić korekty do obowiązującego programu ratunkowego.