Metalowe e-giełdy szukają partnerów
Branża na razie sceptycznie patrzy na ce-market, e-Stal oraz stalportal
POSZUKIWANIA W TOKU: Dariusz Krawiec (Impexmetal), Andrzej Kowalski (Howell) i Sławomir Chłoń (ComputerLand) mogą mieć problem z przyciągnięciem firm do swoich internetowych giełd. fot. ARC
Do końca 2000 r. mają ruszyć w polskim Internecie trzy giełdy metali, tworzone przez Impexmetal, Stalexport i Howella. Część branży dość sceptycznie podchodzi do tych projektów, stawiając na tradycyjne kanały dystrybucji.
Nikt chyba się nie spodziewał, że w ciągu tak krótkiego czasu powstaną w Polsce aż trzy niezależne projekty portali metalowych, z których każdy ma aspiracje do stania się internetową giełdą handlu produktami tej branży. Impexmetal — potentat na rynku aluminium — zakładając wspólnie z Prokomem ce-market w maju 2000 roku — liczył na przyciągnięcie do portalu firm z innych sektorów metalowego rynku: stali i miedzi. Już kilka tygodni później o zamiarze utworzenia portali metalowych poinformowały dwie inne giełdowe spółki: Stalexport (który uruchomi swój serwis z ComputerLandem) oraz Howell, mający poparcie Polskiej Unii Dystrybutorów Stali.
Miejsce dla wszystkich
— Działamy na innych rynkach niż Stalexport, który nastawia się głównie na duże kontrakty i eksport. Internetowa giełda e-Stal, która powstała z inicjatywy Howella, skupi się na rynku polskim — mówi Artur Dorywała, prezes spółki e-Stal, której udziałowcem jest Howell.
W połowie lipca e-Stal ma zaprezentować swoje plany biznesowe. Wiadomo, że do spółki wejdą też dwie inne firmy z branży notowane na GPW oraz partner informatyczny, którym prawdopodobnie zostanie MCI Management.
— Rozmawiamy z dwoma firmami informatycznymi. Ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta — twierdzi Artur Dorywała.
Początkowe inwestycje w e-Stal wyniosą około 5 mln zł. W ciągu trzech lat portal chce obsługiwać 25 proc. rynku stalowego. Poza handlem w sektorze biznesowym na stronach portalu powstanie też serwis informacyjny oparty w dużej części na materiałach PUDS. e-Stal liczy, że do portalu wejdą inni, poza Howellem, dystrybutorzy stali, huty oraz hurtownicy. Za wejście do e-Stal będzie pobierany miesięczny abonament.
Jeszcze w 2000
Do końca 2000 roku ma ruszyć konkurencyjna giełda Stalexportu i ComputerLandu. Firmy ustalają plan biznesowy i nazwę portalu. Wcześniejsza — eSt@l — kłóciła się z nazwą już zarejestrowanej spółki Howella. Prawdopodobnie nową nazwą będzie stalportal. Firmy nie precyzują, jaką kwotę chcą wydać na jego uruchomienie i jaka będzie struktura akcjonariatu spółki. Nieoficjalnie wiadomo, że stalowy dystrybutor podzieli się akcjami z CL równo po połowie, chyba że do firmy wejdzie trzeci akcjonariusz. A taka opcja też jest rozważana.
— Chcemy obsługiwać ponad 20 proc. rynku stalowego w Polsce. Już w tej chwili poprzez Internet realizowana jest sprzedaż 40 proc. tego typu wyrobów — mówi Krzysztof Rutte, szef sektora przemysłowego w CL.
Opłaty za udział w portalu będą dwojakie: abonament za utrzymanie serwisu oraz prowizje od transakcji.
Nie tak łatwo
Czy jednak w Polsce jest miejsce dla tylu internetowych serwisów metalowych? Sądząc z ostrożnych reakcji branży hutniczej, może być z tym problem.
— Handel przez Internet ograniczamy do przyjmowania zamówień e-mailem. Możliwości handlu bezpośredniego przez sieć na razie nie rozważamy. Przemysł hutniczy w Polsce ma tyle problemów, że myślenie o Internecie musi zejść na dalszy plan — uważa Andrzej Kost, dyrektor ds. strategii i rozwoju Huty Batory.
— Internet jest dobry medium informacyjnym. Nie uważam, żeby w tej chwili handel naszymi produktami poprzez internetową giełdę był dobrym pomysłem. Nasz zakład ma specyficzną ofertę handlową, dlatego na razie będziemy korzystać z już istniejących kanałów handlowych, co do których mamy pewność, że są sprawdzone w polskich warunkach rynkowych — mówi Antoni Kopyto, rzecznik prasowy Holdingu Huta Stalowa Wola.
Andrzej Mazur, dyrektor handlowy Huty Ferrum, twierdzi natomiast, że jego firma jest zainteresowana wejściem w internetowy rynek metali.
— Obserwujemy rozwój tych inicjatyw i czekamy na propozycje lub prezentacje firmy prowadzącej taką działalność. Dla naszego zakładu sprzedaż przez Internet będzie jednak tylko dodatkowym, a nie jednym z głównych kanałów dystrybucji — zapewnia Andrzej Mazur.
Została miedź
Na rynku metali kolorowych pierwsze skrzypce chce grać ce- -market, spółka Prokomu i Impexmetalu (holdingu, który kontroluje Hutę Aluminium Konin). W tym tygodniu Impexmetal organizuje spotkanie z firmami z branży metalowej, które namawia do wejścia do ce-marketu. Wśród zainteresowanych są także firmy handlujące miedzią.
Wszyscy zdają sobie sprawę, że kluczem do sukcesu może być przyciągnięcie Polskiej Miedzi. Jednak KGHM nie spieszy się z podjęciem decyzji.
— Przyglądamy się uważnie temu medium, ale na razie nie zamierzamy ani tworzyć własnej giełdy, ani umieszczać swojej oferty na którejś z obecnie tworzonych — mówi Jerzy Pietraszek, rzecznik KGHM.
Bardziej aktywna jest KGHM Metraco, jedno z handlowych ramion holdingu.
— Rozważamy różne możliwe projekty: wejście z ofertą na jedną z już istniejących giełd oraz stworzenie własnego sklepu internetowego — mówi Mieczysław Hanecki, wiceprezes KGHM Metraco. Przyznaje on, że możliwa jest współpraca także z ce-marketem.