Spółka z Biłgoraja ma dwa cele na ten rok: konsolidację rynku odzieży damskiej i wprowadzenie na GPW bieliźniarskiej marki.
Producent i dystrybutor damskich tekstyliów, który w swoim portfelu ma odzieżowe marki: LOOKat i Johny Bradley oraz bieliźniarską Szame, chce integrować rynek kobiecych ubrań. Wczoraj zarząd Mewy podpisał umowę kupna odzieżowej firmy z południowej Polski. Ma ona jeden sklep własny i 25 franczyzowych. W 2007 r. jego przychody wyniosły około 9 mln zł.
— Przejęty podmiot będzie rozwijać sieć franczyzowych sklepów pod własnym logo i uzupełni naszą markę LOOKat. Elementy produkcji i logistykę tej spółki przeniesiemy do naszego obiektu w Biłgoraju, obniżając koszty działania obydwu firm — mówi Józef Kiszka, prezes Mewy.
Zarząd przejmowanej firmy nie ujawni swojej nazwy, dopóki Mewa nie zdobędzie pieniędzy na kupno jej udziałów z planowanej emisji akcji.
Mewa planuje emisję 2,6 mld akcji serii D, chce z niej uzyskać około 26 mln zł, z czego większość (16 mln zł) wyda na przejęcie firmy z południa kraju oraz innej firmy z branży, którą chce kupić w drugim kwartale. Mimo sytuacji na rynku publicznym Mewa nie zamierza opóźniać emisji.
— Nasza oferta będzie specyficzna, dlatego nie obawiamy się jej niepowodzenia. To jest emisja po 1 groszu — do jednej akcji starej dochodzi 12 po jednym groszu. Emisja skierowana jest do obecnych akcjonariuszy — twierdzi Józef Kiszka.
Giełdowa spółka rozwija dwie tekstylne sieci. LOOKat ma cztery salony firmowe z bielizną i bluzkami damskimi. Bieliźniarska Szame liczy 14 salonów w kraju oraz 9 na Ukrainie. Zarząd Mewy planuje usamodzielnienie Szame.
— Szame potrzebuje zastrzyku gotówki na dalszy rozwój. Na początek Mewa przekaże Szame 2-3 mln zł z emisji — mówi Józef Kiszka.
To jednak za mało. Dlatego zarząd Mewy przekształca spółkę w akcyjną i zamierza wprowadzić Szame na giełdę. Jeśli sytuacja się ustabilizuje, firma pojawi się na New Connect w drugiej połowie roku.
Mewa nie podała jeszcze wyników z ubiegłego roku, jednak mają być one zgodne z dolnym przedziałem prognozy. Przychody sięgną więc 25,5-26,5 mln zł, a strata 1,7-2,5 mln zł. W tym roku dzięki konsolidacyjnym planom spółka chce osiągnąć odpowiednio: 45-50 mln zł i 2,5-3 mln zł.