Kasprzak spotkał się z dziennikarzami po wtorkowej konferencji uzgodnieniowej poświęconej przygotowanym przez resort gospodarki założeniom do zmian w prawie bankowym, zgodnie z którymi do przeliczania rat kredytowych stosowano by średni kurs NBP.
Kasprzak poinformował, że resort zamierza nadal pracować nad projektem
nowelizacji prawa bankowego i wystąpi do premiera, aby prace te można było
kontynuować. "Jeżeli tylko taka wola będzie, a myślę, że powinna być ze strony
rządu, to myślę, że projekt w przeciągu dwóch dni znajdzie się na biurku
premiera. Praktycznie jest on gotowy" - powiedział.
Zdaniem wiceministra żadna ze stron biorących udział w konferencji nie
zakwestionowała potrzeby rozwiązania problemu spreadów (różnicy w kursie zakupu
i sprzedaży walut przez polskie banki). Kasprzak powiedział, że podczas
spotkania pojawiły się propozycje, które mogą zostać uwzględnione w dalszych
pracach, ale nie ujawnił, jakie to propozycje.
"Jest zgoda co do tego, że trzeba rozwiązać problem. Problem występuje i
żadna ze stron nie uchylała się od tego. Nie ma jasnych uregulowań w naszym
prawie cywilnym ani bankowym, na czym ma polegać ostatecznie spłata kredytu i
jakie kredytobiorca powinien ponosić zobowiązania" - powiedział
wiceminister.
Dodał, że spready bankowe stawiają kredytobiorców w bardzo trudnej
sytuacji, bo na etapie brania kredytu nie wiedzą oni, jakie będą wysokości rat.
"Naszym zdaniem kredyt powinien być regulowany poprzez prowizje i stopę
procentową" - zaznaczył.
Poinformował, że z powodu spreadów problemy ma milion gospodarstw
domowych. "Nie chcemy atakować banków, nie chcemy pogorszenia sytuacji
finansowej banków, tylko chcemy jasnego i czytelnego zapisu" - zapewniał.
W założeniach do nowelizacji prawa bankowego resort gospodarki chce, by
do przeliczania rat kredytowych stosowano średni kurs NBP z dnia poprzedzającego
dzień spłaty. Kredytobiorca ma też mieć możliwość spłaty rat w walucie, a nie w
złotych.
Zmiany mają dotyczyć wyeliminowania przy spłacie i braniu kredytu
spreadu. Ministerstwo przekonuje, że ustalana przez banki wysoka różnica między
kursem zakupu a sprzedaży jest dotkliwa dla spłacających kredyty walutowe.
Zaproponowane zmiany mają doprowadzić do obniżenia nadmiernych kosztów
kredytów. Również przy wypłacie kredytu walutowego w złotych stosowany byłby
średni kurs NBP z poprzedniego dnia. Zgodnie z propozycją resortu nowe zasady
mogłyby mieć zastosowanie do już zawartych umów kredytowych.
Według MG ograniczenie dowolnego kształtowania poziomu spreadu zwiększy
przejrzystość zasad spłat kredytów i ułatwi porównywanie ich kosztów w różnych
bankach. Wpłynie to na większą konkurencję między bankami i zabezpieczy przed
wzrostem prowizji czy marż kredytów.
W ocenie MG, zastosowanie średniego kursu NBP do przeliczania rat kredytu
w zawartych umowach, w ich niewykonanej części, nie spowoduje negatywnych
konsekwencji dla sektora bankowego. Rentowność produktów bankowych określają
odsetki, marże i prowizje, których zmiany nie będą dotyczyły. Z szacunków MG na
podstawie danych GUS wynika, że spready to ok. pół procenta rocznych przychodów
banków.
We wtorek resort gospodarki uruchomił na swojej stronie internetowej
(www.mg.gov.pl/node/12684) publikację informacji dotyczących bankowych spreadów
dla franka szwajcarskiego (CHF/PLN). "Pierwsza prezentacja danych ma na celu
przedstawienie trzech banków, oferujących klientom najkorzystniejsze spready" -
informuje MG.
Publikacja zawiera informacje, jak spready kształtowały się w
poszczególnych dniach, poczynając od 1 lutego 2011 r. Dane będą aktualizowane
raz na tydzień. Dodatkowo na koniec każdego miesiąca resort będzie informował o
średnich miesięcznych spreadach. (PAP)