Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej zaplanowało na styczeń 2024 r. nabór wniosków o dotacje unijne na transport miejski. Samorządy mogą ubiegać się o finansowanie w wysokości 6,7 mld zł z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS). Przewidziane w nim inwestycje mają być realizowane do 2027 r. Spora część kwoty zostanie przeznaczona jednak na inwestycje pierwotnie planowane w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (POIŚ), realizowanego od 2014 r. Jego finalizacja i rozliczenie nastąpi z końcem 2023 r. Inwestycje, które w tym terminie nie będą zakończone, zostaną poddane tzw. fazowaniu, czyli część prac zamiast z POIŚ zostanie sfinansowania z FEnIKS-a.
Warszawa, Poznań, Łódź i Szczecin fazują kontrakty
Resort funduszy precyzuje, że fazowane mogą być cztery projekty miejskie. Chodzi o stołeczną inwestycję dotyczącą budowy trasy tramwajowej do Wilanowa wraz z zakupem taboru oraz infrastrukturą towarzyszącą. Drugi projekt dotyczy integracji sieci niskoemisyjnego transportu publicznego w metropolii łódzkiej, wraz z zakupem taboru do obsługi trasy W-Z i innych linii komunikacyjnych, oraz modernizację zajezdni tramwajowych w Łodzi. Poznań w ramach fazowania wykona drugi etap budowy trasy tramwajowej „wraz z uspokojeniem ruchu samochodowego przy ulicy Ratajczaka”, a Szczecin - przebudowę torowisk.
Warszawa i Poznań podały już plany.
- Wartość całego projektu obejmującego budowę trasy tramwajowej do Wilanowa to około 2 mld zł netto. Koszty zostaną podzielone na poszczególne fazy mniej więcej pół na pół. Główny powód fazowania to ograniczenie możliwości finansowych miasta, spowodowane rządową polityką fiskalną – informuje Maciej Dutkiewicz, rzecznik Tramwajów Warszawskich.
Samorządy od dawna alarmują, że w wyniku wprowadzanych przez rząd zmian podatkowych spadają im wpływy, co ogranicza możliwości finansowania inwestycji.

Poznań natomiast uzasadnia fazowanie inwestycji drożyzną na rynku materiałów budowlanych oraz odpływem ukraińskich pracowników, którzy pojechali na front.
- Złożone w postępowaniu przetargowym oferty wykonawców znacząco przekraczały kosztorysy inwestorskie i możliwości finansowe miasta. Wyższe w stosunku do kosztorysowych wartości ofert to skutek sytuacji na rynku robót budowlanych, spowodowanej splotem niekorzystnych i niezależnych od miasta okoliczności wynikających z uwarunkowań geopolitycznych i gospodarczych. Najważniejsze przyczyny to ograniczona dostępność stali i kruszywa, które przed wybuchem wojny były sprowadzane z Ukrainy, oraz odpływ pracowników, wzrost kosztów pracy, cen paliw i energii – wylicza Katarzyna Parysek-Kasprzyk, zastępczyni dyrektora biura koordynacji projektów i rewitalizacji miasta w poznańskim magistracie.
Pierwszą fazę realizowanego w Poznaniu projektu, obejmującą odcinek od ul. 27 Grudnia do skrzyżowania z ul. Św. Marcin, zaplanowano na lata 2022-23. Druga - od ul. Św. Marcin do skrzyżowania Matyi/Wierzbięcice - zostanie zrealizowana i rozliczona do 2027 r. W ramach starej perspektywy będą wykonane prace o wartości 29,8 mln zł, a dofinansowanie z POIŚ sięgnie 6,7 mln zł. Natomiast dotacja z FEnIKS-a na część inwestycji wartą 125,75 mln zł może wynieść 71,6 mln zł.
Szczecin, podobnie jak Poznań, także uzasadnia konieczność fazowania wzrostem kosztów, trudną dostępnością materiałów i siły roboczej.
“Podwykonawcy robót budowlanych nie chcą podejmować dłuższych zobowiązań finansowych ze względu na rozchwiany rynek finansowy w wyniku działań związanych z wojną na Ukrainie (...) Ze względu na bardzo dużą inflację podwykonawcy robót mają duże problemy finansowe oraz realizacyjne (...) dochodzi do odmów podpisania uzgodnionej wcześniej umowy podwykonawczej lub prośby o ograniczenie wcześniej uzgodnionej umowy” - czytamy w odpowiedzi szczecińskiego magistratu na pytania PB.
Jego przedstawiciele wymieniają także kilka innych czynników takich jak kolizje z niezinwentaryzowanymi sieciami podziemnymi czy pozostałościami niezinwentaryzowanych obiektów budowlanych.
Lista inwestycji może się wydłużyć
Nie tylko miasta przesuwają rozliczanie inwestycji na następną perspektywę. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje fazowanie prac wartych 1,85 mld zł. Chodzi o kontrakty na budowę autostrady A2 Mińsk Mazowiecki — Siedlce, a także odcinków dróg: S7 Widoma — Kraków, S1 Kosztowy — Bielsko-Biała, S7 Płońsk — Czosnów i S61 Łomża Zachód — Stawiski. Przesunięte będzie też rozliczenie umów na obwodnice Oświęcimia, Zawiercia i Poręby.
Drugi raz z rzędu fazowane będą także kontrakty PKP Polskich Linii Kolejowych (PLK). Z FEnIKS-a rozliczone zostaną prace warte aż 5,8 mld zł. Fazowane będą kontrakty na modernizację odcinków: Chorzów Batory — Tarnowskie Góry — Karsznice — Inowrocław — Bydgoszcz — Maksymilianowo i Gdynia Chylonia — Słupsk oraz umowa na montaż systemu ERTMS na linii Warka — Radom i kilku innych trasach. W nowej perspektywie będzie rozliczona także część prac związanych z udrożnieniem łódzkiego węzła kolejowego na trasie Łódź Fabryczna — Łódź Kaliska i Żabieniec oraz na linii Ełk - Giżycko.
Lista fazowanych inwestycji może się jeszcze wydłużyć. Michał Beim, ekspert Instytutu Sobieskiego, przypomina niedawny raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK), z którego wynika, że fazowana może być także Szczecińska Kolej Metropolitalna. Beneficjentem jest Stowarzyszenie Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego, które realizuje inwestycję wspólnie z partnerami: PKP PLK, samorządami Szczecina i innych miast oraz władzami województwa zachodniopomorskiego. Już w ubiegłym roku stowarzyszenie wystąpiło o fazowanie do Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Obecnie czeka na decyzję Komisji Europejskiej. Przesunięte mają zostać prace za ponad 300 mln zł. Z raportu NIK wynika, że problemy z terminową realizacją inwestycji dotyczyły głównie robót na linii kolejowej, wykonywanych przez Trakcję wybraną w przetargu przez PKP PLK i niedawno przez nie przejętą.
