Była majstrem na budowie (inżynier środowiska po Politechnice Łódzkiej), właścicielką firmy odzieżowej, menedżerem w przedsiębiorstwie tekstylnym, dyrektorką biura Łódzkiej Izby Przemysłowo-Handlowej. Wolała jednak politykę. W 2006 r. została miejską radną, a rok później wiceprezydentem Łodzi ds. edukacji, sportu i funduszy unijnych. W tym samym roku była już posłanką PO i wiceprzewodniczącą Polsko-Tajwańskiego Zespołu Parlamentarnego. W 2010 i 2014 r. wygrała wybory na prezydenta Łodzi.

Zostałam prezydentem, żeby…
Zmieniać Łódź.
Największym atutem mojego miasta…
Są mieszkańcy, wyjątkowy klimat i niczym nieograniczony potencjał.
Na pewno trzeba zmienić…
Stereotyp Łodzi w kraju.
Moim największym sukcesem jest…
To, że łodzianie uwierzyli w Łódź.
Moim największym błędem było…
Mam poczucie, że niektóre zmiany można było przeprowadzić szybciej.
Gdyby miasto dostało w prezencie równowartość rocznych wpływów budżetowych…
To zapytałabym łodzian, co robimy z taka kasą.
Przedsiębiorcom z mojego miasta chciałabym powiedzieć…
Wykorzystajcie szansę, Łódź ma teraz swój moment.
Kiedy myślę o partnerstwie publiczno-prywatnym…
Żałuję, że nie działa lepiej.
Gdy myślę o Unii…
Widzę kolejne inwestycje, które zmieniają Łódź w nowoczesne, przyjazne, ładne i dobrze skomunikowane miasto.
Gdybym była premierem…
Na szczęście mi to nie grozi.
Kiedy już odejdę ze stanowiska…
Łódź będzie o wiele lepszym miejscem do życia, zabawy i pracy. Jestem tego pewna. [TM, FOT. ARC]