Michelin nie podbije ceny

Tomasz Siemieniec
14-09-2001, 00:00

Michelin nie podbije ceny

Michelin nie podniesie ceny w wezwaniu na akcje Stomilu Olsztyn. Francuzi uważają, że zaproponowane 24,50 zł zawiera premię w stosunku do wartości księgowej i jest korzystną ofertą dla mniejszościowych akcjonariuszy.

Nie ma szans na spełnienie oczekiwań mniejszościowych akcjonariuszy Stomilu Olsztyn. Liczyli oni, że Michelin podniesie cenę w rozpoczętym wczoraj wezwaniu na ponad 10 mln akcji olsztyńskiej spółki.

— Michelin nie zaoferuje innej ceny, gdyż nie chcemy dzielić akcjonariuszy. Proponowaliśmy 24,50 zł i nie będziemy zmieniać tej oferty — mówi David Thomas z pośredniczącego w wezwaniu HSBC.

Jego zdaniem, zaproponowana cena za jedną akcję Stomilu jest wyższa od ustalonej w oparciu o analizę porównawczą wskaźników dla spółek z branży oponiarskiej, oraz uwzględnia panującą dekoniunkturę na giełdzie.

— 24,50 zł zaproponowane akcjonariuszom mniejszościowym zawiera znaczną premię w stosunku do wartości księgowej — tłumaczy Dawid Thomas.

Przedstawiciele akcjonariuszy mniejszościowych uważają, że cena jest zbyt niska.

— Według mojej wiedzy, żaden z inwestorów finansowych Stomilu nie zamierza odpowiedzieć na to wezwanie — mówi Piotr Rzeźniczak z Pioneer PPTFI.

— Gdybym tak jak Francuzi chciał skupować akcje jak najtaniej, to oczywiście ogłosiłbym, że cena wezwania nie ulegnie zmianie. ABN Amro tylko reprezentuje mniejszościowych akcjonariuszy i nie będzie im rekomendowało, czy mają sprzedać akcje. Wiemy jednak, że zdaniem naszych klientów cena jest zbyt niska — mówi Robert Jędrzejowski z ABN Amro.

— Przykład Banku Śląskiego pokazuje, że inwestorzy portfelowi nie zawsze działają solidarnie. W przypadku Stomilu gotów jednak jestem uwierzyć w ich deklaracje — mówi analityk polskiego banku.

HSBC stara się przekonywać, że od kilku miesięcy kurs Stomilu (21- -24,50 zł) był sztucznie podtrzymywany z powodu oczekiwań na ogłoszenie wezwania, a gdyby nie to, akcja spółki kosztowałaby 19 zł.

Michelin zamierza zdobyć 100 proc. akcji Stomilu Olsztyn. Następnym krokiem byłoby wycofanie spółki z publicznego obrotu.

Dwa dni temu na NWZA spółki Michelin przeforsował wykreślenie z porządku obrad punktu dotyczącego powołania rewidenta.

— Można się domyślać, że Francuzi nie chcą audytu, bo się go boją — uważa Robert Jędrzejowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Siemieniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Michelin nie podbije ceny