Microsoft i Oracle dzielą się bazami danych dla ERP

Kamil Kosiński
20-03-2002, 00:00

Najwięcej baz danych dla systemów nawiązujących do idei ERP dostarczają Microsoft i Oracle. Mimo powszechnej opinii o zmierzchu takich rozwiązań, 30 proc. instalacji zintegrowanych systemów wspomagających zarządzanie opiera się ciągle na bazach danych stworzonych z myślą o zastosowaniu ich w konkretnych aplikacjach.

Z ankiety przeprowadzonej przez „Puls Biznesu” wśród 15 dostawców zintegrowanych systemów do zarządzania przedsiębiorstwem wynika, że większość firm, które pierwsze kontrakty na zakup ich oprogramowania podpisały w 2001 r., zdecydowała się oprzeć ich pracę na bazach danych produkowanych przez Microsoft i Oracle. Jeżeli wziąć pod uwagę tylko instalacje oparte na środowiskach producentów wyspecjalizowanych w tworzeniu uniwersalnych baz danych, to na Microsoft i Oracle przypada 92 proc. nowych wdrożeń systemów nawiązujących do idei ERP. Jeżeli uwzględnić również środowiska bazodanowe, rozwijane przez samych producentów systemów wspomagających zarządzanie i dostosowane do współpracy wyłącznie z ich aplikacjami, to rynkowa przewaga Microsoftu i Oracle maleje, ale na bazy danych obu tych firm i tak przypada 65 proc. nowych wdrożeń systemów nawiązujących do idei ERP. Nowych wdrożeń opartych na bazach danych Microsoftu jest przy tym prawie dwa razy więcej niż jego głównego konkurenta.

Znamienne jednak, że statystykę nabijają Microsoftowi głównie dostawcy aplikacji dla mniejszych przedsiębiorstw.

— Wynika to trochę z zaszłości historycznych. Firma Oracle wcześniej pojawiła się na rynku bazodanowym i co za tym idzie przez długi czas dysponowała wyraźnie lepszym, ale i droższym produktem. Dla mniejszych firm obie oferty były zaś i tak w pełni wystarczające pod względem funkcjonalnym. Dostawcy oprogramowania dla mniejszych firm z oczywistych względów zainteresowali się więc bazą danych Microsoft SQL. Na każdy projekt informatyczny klienci przeznaczają określony budżet, a każdemu zależy na tym, aby uszczknąć jak największą jego część. Jeżeli więc klient zapłaci stosunkowo dużo za bazy danych, to uszczupli się kwota, która może przypaść producentowi aplikacji biznesowych z tytułu sprzedaży licencji i usług wdrożeniowych — tłumaczy Witold Kilijański, dyrektor ds. strategii biznesowych i członek zarządu spółki Teta.

— W naszych aplikacjach oferta Microsoftu jest tańsza od Oracle. Powoli zaciera się jednak różnica wielkości systemów wykorzystujących bazy danych obu tych dostawców. Nie jest więc tak, że bazy danych Oracle trafiają wyłącznie do projektów na kilkuset użytkowników, a Microsoftu na 20 czy 30 — twierdzi Piotr Milewski, dyrektor ds. współpracy z partnerami w SAP Polska.

W całości rynku ciągle jednak wyraźnie widać, że produkty firmy założonej przez Billa Gatesa wybierają przedsiębiorstwa zdecydowanie mniejsze od tych, które skłaniają się ku ofercie spółki Larry’ego Ellisona. Średnie kontrakty na systemy przystosowane do współpracy z bazą danych Microsoft SQL, ale nie dostosowane do baz Oracle, dotyczyły bowiem w 2001 r. instalacji na 20 użytkowników. Ten sam współczynnik dla drugiego potentata rynku bazodanowego wynosił 47 użytkowników.

Wyraźnie największe były jednak instalacje na platformie IBM AS/400 związanej z bazą danych DB2. Średnia liczba użytkowników zakontraktowanego w 2001 r. systemu pozwalającego na współpracę z tą platformą wynosiła 65. Wdrożeń pakietów ERP współpracujących z bazami danych było jednak zaledwie 20, co w liczbie instalacji stanowi poniżej 5 proc. całego rynku, zarówno w przypadku uwzględnienia w statystyce baz danych przypisanych do konkretnych aplikacji, jak i wyłącznie uniwersalnych środowisk bazodanowych.

— Od dłuższego czasu udział w rynku DB 2 utrzymuje się na tym samym poziomie. Dowodzi to wierności użytkowników wobec tego środowiska, a tym samym jego walorów użytkowych. Faktem jednak pozostaje, że promocja oferty IBM jest dużo słabsza od działań marketingowych podejmowanych przez Microsoft i Oracle — zaznacza Piotr Milewski.

Warto podkreślić, że praktycznie żadnego zainteresowania, ze strony potencjalnych użytkowników systemów ERP nie budzi drugie ze środowisk bazodanowych oferowanych przez IBM. Z naszych informacji wynika, że jedynie SAP sprzedał w 2001 r. system współpracujący z bazami danych wywodzącymi się z niedawno przejętego przez IBM Informixa. Klientów na system działający w tym środowisku nie pozyskał zaś w ogóle warszawski Macrosoft, który jakiś czas temu zapowiedział przystosowanie pakietu Skid do współpracy z bazami Informix. Podobnie jak SAP, spółka notowana na warszawskiej giełdzie, zwraca przy tej okazji uwagę m.in. na niedostatki marketingu IBM.

— Przyczynę braku sprzedaży rozwiązań na platformie Informixa upatrujemy w spadku koniunktury gospodarczej. Rozwiązania Informixa należą do narzędzi z tzw. wyższej półki, na które popyt w minionym roku był ograniczony. Poza tym zawirowania, które powstały wokół przejęcia Informixa przez IBM przyczyniły się do spadku zainteresowania potencjalnych klientów rozwiązaniami Informixa — komentuje Patrycja Ptaszek-Strączyńska, koordynator ds. holdingu w Macrosofcie.

Macrosoft jest jednym z potentatów wśród firm, sprzedających swoje pakiety aplikacji biznesowych ze stworzonymi specjalnie dla nich środowiskami bazodanowymi. Pod względem liczby takich umów nieco lepszy od niego wynik osiągnęła tylko wrocławska Teta. I choć rozwiązania takie są specyfiką krajowych domów software’owych, to zdarzają się także międzynarodowym potentatom. Pod marką SAP DB, niemiecki potentat rynku ERP dystrybuuje bazę danych, opracowaną wcześniej wspólnie z firmami Siemens Nixdorf i Software. O ile jednak, krajowe domy software’owe podjęły takie kroki, aby w ogóle obniżyć koszty wejścia na rynek, o tyle SAP przede wszystkim dba o klientów, którzy kiedyś nabyli oprogramowanie SAP, oparte na tej bazie danych. Na bazach SAP DB powstawały bowiem pierwsze instalacje aplikacji SAP i szczególnie w Niemczech korzysta z nich ciągle spore grono klientów tej firmy. Zapewnieniem wsparcia dla tego środowiska SAP zajął się zaś dopiero w 1997 r., po tym jak zostało mu przekazane przez firmę Software wsparcie klientów używających tej bazy danych w połączeniu z aplikacjami SAP.

Tak czy owak, w branży panuje zgodne przekonanie, że rozwiązania bazodanowe ściśle powiązane z konkretnymi aplikacjami skazane są na zagładę.

— Z uwagi na większe bezpieczeństwo i łatwiejszą integrację z aplikacjami producentów innych niż dostawca samej bazy, znaczenie uniwersalnych środowisk bazodanowych na pewno będzie rosło. Proces eliminacji z rynku rozwiązań związanych ściśle z jedną aplikacją trochę jednak potrwa. Dla klientów nie mających własnych informatyków, większość parametrów bazy danych ma bowiem niewielkie znaczenie, a liczy się przede wszystkim jej bezobsługowość — twierdzi Witold Kilijański.

Przedstawiciele firm, które tworząc aplikacje biznesowe nie zaangażowały się w budowę własnych środowisk bazodanowych podkreślają także inny aspekt całej sprawy.

— Od początku tworzymy nasze systemy w oparciu o bazy Microsoftu i Oracle. Ułatwia to ich integrację z aplikacjami innych producentów. Poza tym, środowisko bazodanowe ściśle związane z aplikacją może odstraszać część klientów. Mogą się oni obawiać zbyt dużego uzależnienia od jednego dostawcy oprogramowania — twierdzi Ryszard Lis z firmy CDN.

To, co dla jednych jest wadą, w nieco zmienionym kontekście innym jawi się jednak jako zaleta.

— Jednym z powodów, które przyczyniły się do migracji naszego systemu z wywodzących się z firmy Novell baz danych Pervasive do środowiska Microsoft SQL, była chęć klientów do ujednolicenia użytkowanych środowisk informatycznych. Wraz z coraz szerszym wykorzystaniem sieciowych systemów operacyjnych Microsoftu, zwiększało się zainteresowanie bazami danych tej firmy. Gdy na rynku sieciowych systemów operacyjnych królował Novell, to i bazy danych wywodzące się z tej firmy cieszyły się dużym zainteresowaniem — wyjaśnia Piotr Żeromski, kierownik działu wdrożeń Scala Business Solutions Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Microsoft i Oracle dzielą się bazami danych dla ERP