Microsoft utrudnia instalację produktów
Legalne aplikacje nie zawsze dają się zainstalować
JESZCZE CHWILA: Mechanizmy ograniczające instalację legalnie kupionego oprogramowania występowały w aplikacjach biurowych do wersji Ô97. Podobny system miał być wprowadzony w wersji 2000, ale na razie przełożyliśmy to na wersje późniejsze — podkreśla Michał Gołębiowski z polskiego przedstawicielstwa firmy Microsoft. fot. GK
Microsoft ogłosił, że nie zamierza w najbliższym czasie wprowadzać do swoich programów specjalnych zabezpieczeń uniemożliwiających wielokrotne instalowanie ich bez zgody producenta. Jednak niektórzy z dotychczasowych użytkowników produktów Microsoftu już teraz mogą mieć kłopoty z większą liczbą instalacji kupionego oprogramowania niż to przewidział producent.
Domy softwareŐowe tracą nie tylko w wyniku rozpowszechniania nośników z nielegalnymi kopiami ich produktów. Problemem jest także instalacja aplikacji z oryginalnych nośników, ale na większej liczbie stanowisk niż pozwalają na to licencje. Aby zapobiegać takim praktykom, Microsoft szykuje się do wprowadzenia specjalnego systemu zabezpieczającego do pakietu Office. Mechanizm Office Registration Wizard (ORW) ma zmuszać użytkowników do uzyskania od tej firmy nowego kodu dostępu przy każdej instalacji lub reinstalacji oprogramowania.
Świadomość utrudnień
— W krajach europejskich zabezpieczenie to zostanie wprowadzone w następnych wersjach pakietu Office. Na razie nie wprowadzono go również w Stanach Zjednoczonych. Obecnie projekty tego typu wdrażamy w kilku państwach, m.in. w Brazylii i Nowej Zelandii — informuje Michał Gołębiowski z polskiego przedstawicielstwa firmy Microsoft.
Kłopotliwe dyskietki
Firma dominująca na polskim rynku pakietów biurowych podobne praktyki stosowała już wcześniej. Aplikacje wchodzące w skład pakietu Office w wersjach 95 i 97 zawierały bowiem mechanizmy uniemożliwiające zainstalowanie ich więcej razy niż to przewidział producent.
— Zabezpieczenia tego typu stosowane były wyłącznie w wersjach instalowanych z dyskietek — precyzuje Michał Gołębiowski.
I właśnie u użytkowników korzystających z tych nośników instalacyjnych mogły one doprowadzić do nieoczekiwanych kłopotów z wykorzystaniem legalnie kupionego oprogramowania. Zdarza się bowiem, że te same aplikacje muszą być kilkakrotnie instalowane na tym samym komputerze należącym do jednego użytkownika. Przyczyną takich zachowań mogą być np. wirusy niszczące dane z twardego dysku lub zwykła kosmetyka systemu. Po dłuższym czasie aplikacje działają bowiem trochę wolniej, a ich reinstalacja po prostu podnosi komfort pracy.
— Pechowcy, którzy przekroczyli limit instalacyjny, mogą dyskietki instalacyjne wymienić na nowe. Wystarczy się skontaktować z naszą firmą. Lepszym wyjściem jest jednak robienie kopii pierwszej dyskietki instalacyjnej. Proponujemy to w instrukcjach dołączanych do naszych produktów — zaznacza Michał Gołębiowski.