MIDWIG na szczycie - mimo sennej atmosfery

Artur Szymański
opublikowano: 2005-12-14 00:00

Wtorek na warszawskiej giełdzie nie przyniósł przełomu. Podobnie jak na pięciu poprzednich sesjach, notowania toczyły się w sennej atmosferze z charakterystyczną niewielką zmiennością cen i przy niskich obrotach. Konsolidacja, w jakiej znajduje się WIG20 od 6 grudnia, jest wąska: indeks porusza się w przedziale 2532–2586 pkt. Nie zwalnia za to tempa MIDWIG. Na finiszu poprawił historyczny rekord o 0,04 proc. kończąc sesję na poziomie 2092,57 pkt. Nowy szczyt zanotował także subindeks sektorowy WIG-Budownictwo.

W połowie listopada indeks wybił się górą, co skończyło się poprawieniem historycznego rekordu na początku grudnia. O tym, w którą stronę podąży WIG20 w końcu roku, mogą rozstrzygnąć dane o listopadowej inflacji, które GUS opublikuje dziś, oraz o wynagrodzeniach w sektorze przedsiębiorstw i przeciętnym zatrudnieniu, które poznamy w czwartek. Jeśli one nie wyrwą inwestorów z zimowego snu, trzeba się liczyć z brakiem giełdowych emocji aż do stycznia.

Początek sesji na GPW przyniósł próbę poprawienia poniedziałkowego szczytu. Nic jednak z tego nie wyszło i dalsza część sesji upłynęła na powolnym osuwaniu się WIG20. Ostatecznie indeks stracił 0,24 proc., kończąc notowania na najniższym poziomie dnia 2566,23 pkt. W podobnej atmosferze co u nas toczyły się też notowania na Węgrzech (BUX stracił 0,38 proc.) i na rynkach zachodnioeuropejskich. Inwestorzy spokojnie czekali na komunikat po posiedzeniu amerykańskiego banku centralnego.

Z największych spółek dobrą passę z poniedziałku podtrzymał Prokom, który podrożał najmocniej w WIG20. Akcje informatycznej spółki zanotowały ponad 1,5-proc. zwyżkę przy 20-mln obrotach. Sporym wzięciem cieszyły się akcje KGHM. Walory te poprawiły kolejny raz historyczny rekord, kończąc sesję na poziomie 57,6 zł. Nie zaszkodził im spadek cen miedzi. Analitycy rynku surowców uważają, że już wkrótce cena metalu może wzrosnąć do 4500 USD za tonę. Hossie na papierach KGHM sprzyjają oczekiwania na wysoką dywidendę z tegorocznego zysku. Analitycy BDM PKO BP oczekują wypłaty 10 zł na akcję.

W gronie małych spółek w najlepsze kręci się karuzela spekulacji akcjami Capital Partners. W poniedziałek kurs poszybował o 21 proc., wtorek ponad 28 proc. Nabici w butelkę mają natomiast prawo czuć się akcjonariusze Próchnika, który zrezygnował ze złożenia W. Kruk wiążącej oferty kupna DCG, właściciela marki odzieżowej Deni Cler. Akcje Próchnika potaniały o 4,2 proc. Udanie zadebiutowały prawa do akcji spółki Toora Poland. Na otwarciu PDA zyskały 9,17 proc. w stosunku do ceny emisyjnej 15,80 zł. Na zamknięciu zwyżka wynosiła +7,6 proc.