Miedziowa taksa boli szukających

Firmy poszukujące miedzi namawiają resort finansów do wprowadzenia ulg i zachęt w ustawie o podatku od kopalin.

Miedziowy podatek obowiązuje już od połowy kwietnia. I wpływa na rynek zgodnie z oczekiwaniami: KGHM sowicie płaci (7 mln zł dziennie), a firmy poszukiwawcze — wiercą mniej i płycej.

Firmy wiercą płycej…

O tym, że w polu rażenia opracowywanego wówczas podatku od kopalin jest nie tylko KGHM, ale również kilka firm, które dopiero pracują nad uruchomieniem wydobycia miedzi w Polsce, pisaliśmy na początku tego roku. Przykładowo, firma Miedzi Copper Corp., należąca do kanadyjskiej firmy Lumina Capital, alarmowała, że podatek od kopalin dołoży rocznie 1-1,5 mld zł do i tak wysokich kosztów wydobycia. Dziś nie zmienia zdania.

— W związku z wprowadzeniem podatku miedziowego zmieniliśmy plany wiertnicze. Ograniczyliśmy prace na naszych koncesjach w zachodniej Polsce, ponadto wiercimy płycej — nie głębiej niż 2 tys. metrów — mówi Stanisław Speczik, prezes Miedzi Copper Corp., były szef KGHM.

Ale plany wciąż ma ambitne. Kanadyjczycy mają w Polsce kilkanaście koncesji i wciąż wnioskują o nowe. W tym roku zamierzają wydać na wiercenia 20 mln USD, a w przyszłym — 100 mln USD.

…i proszą o ulgi…

Ale mogliby zainwestować jeszcze więcej. Gdyby przepisy podatkowe były zachęcające.

— Walczymy o wprowadzenie modyfikacji do ustawy o podatku od wydobycia kopalin. Zależałoby nam na tym, aby inwestorzy ponoszący nakłady na poszukiwania i wiercenia byli zwolnieni z podatku albo żeby mogli korzystać z ulg związanych z tymi inwestycjami — objaśnia Stanisław Speczik.

Jego firma rozmawia z przedstawicielami Ministerstwa Finansów. Ma też sojuszników — inne firmy poszukiwawczo–wydobywcze, również z pokrewnych branż, m.in. Rathdowney Polska, należący do międzynarodowej grupy Hunter Dickinson. W Polsce Rathdowney koncentruje się na poszukiwaniach cynku i ołowiu, nieopodatkowanych — na razie.

— Firmy eksplorujące złoża metali w Polsce stawiają w gruncie rzeczy czoła bardzo podobnym wyzwaniom. Stąd współpraca, jeśli chodzi o dialog z ustawodawcami — wyjaśnia Barbara Chammas, członek zarządu Rathdowney Polska.

…a resort ich słucha

Resort finansów nie odpowiedział jeszcze na nasze pytania. Przedstawiciele inwestorów sygnalizują jednak, że atmosfera rozmów jest przychylna.

— Na razie nic nie słyszałem o projektach nowelizacji podatku od wydobycia kopalin, ale jeśli zajdzie taka potrzeba, to na pewno się tym zajmiemy — zauważa Dariusz Rosati, szef sejmowej Komisji Finansów Publicznych, która pracowała nad miedziowym podatkiem.

Przyznaje jednocześnie, że koncepcja ochrony firm, ponoszących ogromne wydatki na poszukiwania, jest bliska opinii zespołu rządowego, który pracuje nad podatkiem od wydobycia gazu z łupków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu