„Lubiatowo-Kopalino” - to nazwa lokalizacji, w której może powstać pierwsza w Polsce elektrownia jądrowa. Była jednym z dwóch miejsc, obok Żarnowca, analizowanych przez Polskę pod tym kątem. Wybór preferowanej lokalizacji nie oznacza jeszcze finalnej decyzji. Spółka Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ, dawna PGE EJ1) będzie się teraz ubiegać o uzyskanie decyzji administracyjnych.
Raport w nowym roku
Prace merytoryczne nad raportem środowiskowym dla tej lokalizacji zostały zakończone, ale – jak podkreśla PEJ – przepisy się mocno zmieniły. Prace nad raportem ruszyły w 2015 r., w tym czasie pojawiły się nowe regulacje europejskie.
„Dlatego też raport zostanie ukończony i złożony Generalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska w pierwszym kwartale przyszłego roku, po wejściu w życie znowelizowanych przepisów” – czytamy w komunikacie.
PEJ przypomina też ostatnie badania Ministerstwa Klimatu i Środowiska, wskazujące na rekordowo wysokie poparcie dla budowy elektrowni jądrowej w Polsce, na poziomie 74 proc. Poparcie w samych gminach lokalizacyjnych jest nieco niższe - ośrodek badawczy PBS wskazuje na 63 proc.
Wybór się zbliża
PEJ to spółka państwowa, podlegająca bezpośrednio pod kancelarię premiera. Ma pełnić rolę inwestora w polskim programie jądrowym, w ramach którego Polska chce zbudować bloki o mocy od 6 do 9 GW.

Nadchodzący rok ma przynieść wybór przez polski rząd partnera finansowo-technologicznego dla tej inwestycji. Chętni są Amerykanie, Francuzi i Koreańczycy – wszyscy pracują nad ostateczną ofertą.