98 - tyle miejskich rowerów publicznego systemu Velib’ służby sprzątające wyłowiły dotychczas z paryskiego kanału Saint Martin. Jak szacuje firma sprzątająca kanał na zlecenie miasta, może być ich nawet trzy razy więcej, bo to dopiero początek dużej akcji czyszczenia rozsławionego przez film „Amelia” kanału. Wśród wyławianych śmieci najwięcej jest oczywiście pustych butelek po winie, ale miejskie rowery stanowią następne pod względem częstości występowania znalezisko. Operator systemu Velib’ podaje, że co roku sezon kończy stratą ok. 19 tys. publicznych jednośladów, z których większość udaje się wprawdzie odnaleźć, ale najczęściej w tak złym stanie, że nie nadają się już do naprawy. Nie wiadomo, czemu paryżanie traktują miejski sprzęt z taką nonszalancją, skoro — podobnie jak w warszawskim Veturilo — na wstępie płacą za niego bezzwrotną kaucję. Może powód tkwi w niskiej cenie: dzienna opłata za korzystanie z roweru wynosi zaledwie 1,7 EUR, zaś abonament roczny 29 EUR.
Miejskie rowery ladują w kanałach
opublikowano: 2016-01-20 22:00
