Robert Elliott
PARYŻ (Reuters) - Zaledwie miesiąc po publicznej ofercie akcji notowania Euronext, piątej co do wielkości giełdy na świecie, nie przestają zniżkować. Wśród powodów obecnych spadków wymienia się trudną sytuację na rynku oraz brak komunikacji między spółką a rynkiem.
Akcje Euronext zadebiutowały na giełdzie 6 lipca z ceną 24 euro, ale dotychczas ani razu jej nie przekroczyły. We wtorek za akcje giełdy płacono 21 euro, czyli o 12,5 procent poniżej ceny ustalonej w ofercie publicznej.
"To w gruncie rzeczy problem obecnej sytuacji na rynku" - uważa Olivier Allot, rzecznik Euronext w Paryżu.
Jednak inne giełdy, których akcje ostatnio zadebiutowały na rynku kapitałowym, nie radzą sobie aż tak źle. Od 6 lipca akcje sztokholmskiej OM wzrosły o blisko osiem procent, a Deutsche Boerse o trzy procent. Akcje londyńskiej giełdy, która zadebiutowała 20 lipca, potaniały o 3,4 procent.
W dniu debiutu Euronext, który powstał z połączenia giełd w Paryżu, Amsterdamie i Brukseli, był często krytykowany za brak jasnej strategii.
Inwestorom nie powiedziano konkretnie czy kupują akcje spółki świadczącej usługi technologiczne czy tylko platformy obrotu akcjami. Zapisy na akcje przekroczyły o 1,63 raza wartość oferty.
ANI SŁOWA
Zdaniem analityków Euronext cierpi z powodu, jak to określają, deficyt informacji.
"Brakuje informacji z Euronextu, podczas gdy w przypadku OM, Deutsche Boerse, giełdy w Londynie wciąż otrzymujemy sporo ważnych wiadomości. O spółce wyjątkowo mało słychać" - powiedział jeden z analityków.
Kilku analityków oczekuje większej otwartości ze strony Euronext.
"Zarząd wydaje się być zaskoczony poziomem zainteresowania jakiemu musi sprostać firma, która weszła na rynek kapitałowy" - uważa jeden z analityków.
Inwestorów niepokoi również integracja giełd.
"Dla większości inwestorów główną kwestią jest integracja. Żadna inna giełda nie musiała przeprowadzać takiej konsolidacji. Gdy obroty spadają, a firma decyduje się na integrację trzech rynków zwiększa to premię ryzyka" - powiedział inny analityk.
ŻADNA INFORMACJA TO DOBRA INFORMACJA?
Informacje, które dotychczas dotyczyły Euronextu były w większości negatywne. W poniedziałek giełda poinformowała, że banki odpowiedzialne za przeprowadzenie emisji nie zrealizują opcji sprzedaży dodatkowych akcji (green shoe).
Decyzja, którą podjęły ABN Amro, Rotschild i BNP Paribas, będzie kosztować Euronext 103 milionów euro.
Początkowo Euronext sprzedał w ofercie publicznej 27,4 procent akcji i uzyskał za to 400 milionów euro. Już wówczas giełda zapowidała, że zaoferuje w sprzedaży dodatkowe 15 procent akcji.
We wtorek Euronext przedstawił dane, z których wynika, że w lipcu średnia dziennych obrotów spadła o 17,1 procent do 5,76 miliarda euro z 6,95 miliarda w czerwcu.
Po pierwszych siedmiu miesiącach 2001 średnia dziennych obrotów wyniosła 6,94 miliarda euro i była tylko o 3,5 procent wyższa niż rok wcześniej.
Do 31 lipca kapitalizacja Euronext wynosiła 2,176 biliona euro, a liczba notowanych spółek wynosiła 1.588. W 2000 roku zysk netto pro forma wzrósł o 45 procent i wyniósł 127 milionów euro.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))