Włosi w poniedziałek sprzedali obligacje, ale bardzo tanio. Rentowności były najwyższe od 1997 r. Dlatego wyniki aukcji nie zostały dobrze odebrane przez inwestorów. Główne indeksy szybko oddały poranne zyski i przez dalszą część dnia tkwiły poniżej piątkowego zamknięcia. Wpływ na zachowanie graczy miały też dane z gospodarki Eurolandu i zniżkująca wycena kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd, a potem spadkowa pierwsza faza handlu na Wall Street. Dane o produkcji przemysłowej w strefie euro we wrześniu (spadek o 2 proc.) były lepsze od prognoz ekonomistów (-2,1 proc.), ale nie zachwyciły, bo miesiąc wcześniej był wzrost o 1,4 proc.
Nadal w niełasce są papiery instytucji finansowych. Szczególnie boleśnie w poniedziałek obrywały banki z Włoch i Hiszpanii. Najmocniej wśród spółek z indeksu Stoxx 600 spadały jednak akcje Hochtiefa — aż o 10 proc. Największa niemiecka spółka budowlana z powodu słabej koniunktury musiała opóźnić sprzedaż oddziału zajmującego się działalnością lotniskową.
Niemal trzy razy mocniej na wartości spadały akcje Q-Cells. Niemiecki producent ogniw i modułów słonecznych poinformował o kwartalnej stracie, która przekroczyła oczekiwania analityków. Ze stanowiska zrezygnował dyrektor finansowy Q-Cells.