Na nieco ponad dwie godziny przed otwarciem sesji na rynku kasowym, kontrakty terminowe śledzące zachowanie indeksu Dow Jones IA spadały o 0,06 proc. Z kolei futures na wskaźnik S&P500 rosły o 0,01 proc. Natomiast na technologiczny Nasdaq 100 zniżkowały o 0,07 proc.
Wtorkowe kalendarium danych makroekonomicznych przewiduje tylko jeden w miarę istotny wskaźnik. Chodzi o indeks produkcyjny NY Empire State obrazujący koniunkturę wytwórczą panująca w najmocniejszym ekonomicznie regionie Stanów Zjednoczonych. Prognoza niestety nie jest optymistyczna. Zakłada bowiem osłabienie w październiku do 3,8 pkt z 11,5 pkt miesiąc wcześniej.
Ważne za to mogą okazać się wystąpienia przedstawicieli Fed. Przede wszystkim Mary Daly z oddziału Rezerwy Federalnej z San Francisco oraz Raphaela Bostica, kierującego pracami Fed z Atlanty.
W centrum uwagi handlujących znajdą się bezsprzecznie spółki, raportujące swoje wyniki za miniony kwartał. Wśród nich będą dzisiaj duże banki, w tym Goldman Sachs, Citigroup i Bank of America. Oprócz tego z rynkowych tuzów warto wymienić publikację raportów United Airlines czy Johnson & Johnson.
Wpływ na decyzje podejmowane przez inwestorów powinna mieć dzisiaj ropa. Surowiec poddaje się silnej przecenie, jego notowania oparte o kontrakty terminowe zniżkują momentami o ponad 5 proc. Powodem tak głębokiej korekty są uspokajające informacje, że Izrael w ramach odwetu nie będzie atakował irańskich instalacji naftowych. Zmniejszyło to obawy o dostawy z najważniejszego regionu roponośnego na świecie. Na to nałożyły się pesymistyczne raporty o prognozowanym przyszłym popycie na ropę, jak choćby szacunki Międzynarodowej Agencji Energetycznej.
Będzie to ważyć na wycenach akcji spółek paliwowo-energetycznych, co potwierdza już zauważalna podaż na papierach Exxon Mobil czy Chevronu.
Po poniedziałkowym rekordowym zamknięciu, w notowaniach przedsesyjnych tanieją nieco udziały Nvidii, które wczoraj przewodziły giełdowemu rajdowi. Prawdopodobnie o przecenie dzisiaj przesądziły doniesienia, że Stany Zjednoczone planują ograniczenie eksportu zaawansowanych układów sztucznej inteligencji produkowanych m.in. przez Nvidię do niektórych krajów. W ślady giganta idą też niestety walory AMD.
