Po środowym rajdzie przyszło uspokojenie, w czym sporą „zasługę” miały dane z gospodarki. Chodziło przede wszystkim o wyższy niż oczekiwali ekonomiści wzrost liczby osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych oraz spadek indeksu ISM dla przemysłu, który niebezpiecznie zbliżył się do bariery 50 proc. odgradzającej rozwój od kurczenia się danego segmentu gospodarki. Wskaźnik znalazł się przy tym na najniższym poziomie od maja 2013 r.

Dodatkowo, amerykańskie firmy ogłosiły we wrześniu zwolnienie 58 877 pracowników, co jest wartością aż o 43 proc. wyższą niż w sierpniu. Trzeba jednak wyjaśnić, że w dużej mierze to zasługa jednej tylko fiemy, a mianowicie Hewlett-Packard. Technologiczny gigant, który do 1 listopada ma podzielić się na dwa odrębne, notowane na giełdzie podmioty, zapowiedział redukcję 25-30 tys. miejsc pracy.
Przecena dosięgła walory Apple. To wynik informacji, że poddostawcy zostali zaskoczeni iż producent iPhone’ów obniżył zamówienia układów scalonych na czwarty kwartał.
Mocno zniżkowała wycena papierów Twittera. To reakcja rynku na informację, że oczekuje się iż, współzałożyciel i tymczasowy CEO Jack Dorsey zostanie na stałe na tym stanowisku.
O ponad 10 proc. taniały akcje Dunkin Brands. Przecena to wynik zaprezentowania przez spółkę rozczarowującej prognozy na cały rok i zapowiedzi zamknięcia 100 sklepów.
Na finiszu sesji indeks blue chipów tracił 0,08 proc. Wskaźnik S&P500 rósł natomiast o 0,20 proc. zaś technologiczny Nasdaq o 0,15 proc.