Mieszany finisz sesji w Europie

WST
16-06-2009, 18:22

Choć wtorkowe notowania na największych zachodnioeuropejskich giełdach miały znów nerwowy charakter, jednak przez większą część dnia lekka przewaga leżała po stronie kupujących. Odrabianie poniedziałkowych strat przychodziło bykom jednak z wielkim wysiłkiem.

O dziwo, mimo że dodatnie, otwarcie sesji na Wall Street, raczej zdopingowało do aktywności sprzedających. Szybko jednak do kontrataku ruszyła strona popytowa. Nie wszędzie jednak udało się wyjść na zieloną stronę. Z trzech głównych giełd spadły indeksy w Paryżu. Na plusie zakończyły dzień Frankfurt i Londyn, choć wzrosty były symboliczne.

Z publikowanych danych makro dotyczących gospodarek Starego Kontynentu z satysfakcją przyjęto jedynie nadspodziewanie wysoki wzrost wskaźnika nastrojów niemieckich inwestorów. Indeks instytutu ZEW zwyżkował w czerwcu do 44,8 pkt (najwyższy poziom od trzech lat), podczas gdy analitycy liczyli na wzrost z 31,1 pkt w maju do 35,5 pkt obecnie.

Cieniem na notowaniach kładł się sektor finansowy. W pierwszej połowie dnia taniały akcje czołowych banków takich jak Commerzbank, Unicredit czy BNP Paribas. 

Szczególne powody do niepokoju mieli udziałowcy National Bank of Greece. Kurs momentami zniżkował o ponad 10 proc., notując najwyższą dzienną przecenę od 11 listopada minionego roku. To skutek negatywnej reakcji inwestorów na informację o planowanej ofercie dla akcjonariuszy, którzy za każde dziewięć walorów lidera greckiego sektora bankowego mają dostać dwie akcje nowej emisji. Silnie spadała też wycena największego konkurenta, EFG Eurobank Ergasias.

Wzięciem cieszyły się z kolei papiery Tesco. Trzeci na świecie pod względem wielkości detalista i właściciel sieci supermarketów zdołał zaspokoić oczekiwania specjalistów odnośnie wzrostu przychodów w pierwszym kwartale. Przy okazji podbijano wyceny rywali, francuskiego Carrefour i belgijskiego Delhaize Group.

Swój udział w wycenie kilku spółek mieli też analitycy. Ci z Morgan Stanley wsparli notowania British Telecom podnosząc rekomendację z „zgodnie z rynkiem” do „przeważaj”. Z kolei spece z Deutsche Banku doprowadzili do głębokiej przeceny akcji TUI. Niemiecki właściciel największej europejskiej spółki turystycznej otrzymał rekomendację „sprzedaj”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Mieszany finisz sesji w Europie