Niepewność potęgują też spekulacje związane z drugim planem stymulacyjnym dla amerykańskiej gospodarki i niejednoznaczne dane makro. Dzisiaj tych ostatnich niestety zabraknie, wnioskować więc można, że uwaga inwestorów skupiona będzie wyłącznie na doniesieniach ze spółek.
Notowania ruszyły na czerwono. Widać jednak, że popyt nie zamierza oddać pola bez walki.
Według analityków ankietowanych przez agencję Bloomberg, zysk spółek wchodzących w skład indeksu S&P500 spadnie w drugim kwartale średnio o 34 proc. Z kolei w III kwartale ujemna dynamika szacowana jest na 21 proc.
Zmiana na rynku ropy, wzrost wyceny (choć na razie symboliczny) baryłki „czarnego” złota powinien pozytywnie przekładać się na kursy spółek reprezentujących sektor rafineryjno-paliwowy.
W górę idzie cena papierów Intela. Analitycy Bank of America podwyższyli swoją ocenę inwestycyjną walorów największego na świecie producenta mikroprocesorów. Uzasadnili to oczekiwanym wyższym niż wcześniej zakładano wzrostem w tym segmencie rynku. W przyszłym roku sektor powinien wzrosnąć o około 21 proc. wobec 14 proc. poprzedniej prognozy.
Również w przypadku CenturyLink aprecjacja kursu to zasługa analityków. Tym
razem z UBS, którzy podnieśli rekomendację z „neutralnie” do „kupuj”. Dostawca
usług telefonicznych przejął na początku lipca jednego z rywali, Embarq
Corp.