Opublikowane przed uruchomieniem rynku kasowego wyniki kwartalne Citigroup i General Electric podniosły nieco morale inwestorów handlujących na Wall Street. Dokonania tych ikon amerykańskiej gospodarki okazały się bowiem lepsze niż zakładali analitycy.
Obie spółki wykazały zyski, co w przypadku Citi zakończyło serię pięciu z rzędu kwartalnych strat (EPS był jednak ujemny). Sęk w tym, że – z czego może nie zdawać sobie sprawy część inwestorów – rezultaty Citi zostały nieco „podrasowane”. Ta jedna z największych w USA instytucji finansowych zaksięgowała bowiem sobie na plus rozliczenia, na które pozwoliły dopiero dokonane zmiany w księgowości. Podobne podejrzenia można mieć też wobec General Electric. Również i tutaj pod znakiem zapytania można postawić metodologię wyceny niektórych aktywów (trudno uwierzyć, że wszystkie były oceniane zgodnie z wartością rynkową).
Wśród istotnych dla rynku informacji znalazły się też rezultaty Google, najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej. Przekroczyły one prognozy specjalistów, mimo spadku przychodów z reklam.
O dalszym trendzie na rynku mogą przesądzić dwa czynniki. Pierwszym jest
prezentacja indeksu nastrojów Uniwersytetu Michigan. W połowie sesji ma z kolei
swoje wystąpienie Ben Bernanke szef Fed.