Średnia cena za 1 mkw. mieszkania w stanie deweloperskim w Warszawie wynosi około 8 tys. zł. Utrudniony dostęp do kredytów i zmiana limitów w rządowym programie „Rodzina na swoim” (wskaźnik dla Warszawy w II kw. 2012 r. wynosi 5,9 tys. za mkw.) spowodowały, że największą popularnością zaczęły się cieszyć lokale dwupokojowe, na które może sobie pozwolić najwięcej osób. Okazuje się jednak, że problem sfinansowania zakupu nieruchomości nie dotyka wszystkich. Świadczy o tym rozszerzający się segment luksusowych apartamentów, które od 2011 r. zaczynają wracać do łask.
Od 6,2 tys. zł za mkw.…
Najwięcej nowych mieszkań sprzedaje się w najtańszej warszawskiej dzielnicy — Białołęce, gdzie średnia cena lokalu w stanie deweloperskim wynosi 6,2 tys. A zainteresowanie dzielnicą może jeszcze wzrosnąć.
— Białołęka od wielu lat kojarzy się z korkami i fatalnym połączeniem z lewobrzeżną Warszawą. W godzinach szczytu jazda samochodem do centrum miasta trwała około 90 minut. Od otwarcia Mostu Północnego sytuacja się poprawiła. Mieszkańcy mogą dotrzeć do centrum o wiele szybciej. To może poprawić postrzeganie dzielnicy i przyciągnąć poszukujących dogodnego mieszkania — Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości.
…do 18 tys.
Na drugim biegunie warszawskiej skali cen nowych mieszkań jest Śródmieście. Tu za 1 mkw. trzeba zapłacić średnio 18 tys. zł. Pod względem cenowym wśród warszawskich inwestycji wyróżnia się Złota 44, gdzie średnia za metr to 32 tys. zł.
— Najtańsze, ale także najmniejsze lokale dostępne są na najniższych piętrach wieżowca. Cena za mkw. rozpoczyna się od 18 tys. zł — podaje Alicja Kościerza, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w Orco Property Group, która jest właścicielem Złotej 44.
Ulubioną dzielnicą warszawiaków od kilku lat pozostaje jednak Mokotów. Tu także nie brakuje apartamentowców, a średnia cena 1 mkw. (10,4 tys.) nie przyprawia o zawrót głowy. Na budowę w tej okolicy zdecydowała się m.in. spółka MS Opoka, która przy ulicy Inspektorowej postawi ekologiczne wille. W tej samej części Mokotowa, przy ulicy Potoki, budowę ośmiu tzw. willi miejskich jeszcze w tym roku ma zamiar rozpocząć firma Rogowski Development.
— W każdej willi znajdzie się kilka apartamentów — zapowiada Remigiusz Rogowski, prezes Rogowski Development.
Wśród ofert można znaleźć także perełki. Przy ulicy Granitowej można kupić apartament, którego cena wynosi 6,2 tys. zł za mkw. Dostępne są jednak tylko lokale o dużej powierzchni.
Im wcześniej, tym taniej
Jak wyniki z analizy Home Brokera, coraz więcej klientów powraca do zakupów tzw. dziury w ziemi, czyli lokalu w budynku, którego budowa jeszcze się nie zakończyła. W I kw. 2012 r. odsetek klientów, którzy kupili lokal przed oddaniem do użytku, wyniósł 28 proc. W połowie 2010 r. na było to 17 proc., a w 2011 r. 23 proc. nabywców.
— Co trzeci kupujący wybiera teraz mieszkanie, zanim jego budowa osiągnie stan surowy zamknięty, a przed dwoma laty na taki lokal podpisywał umowę tylko co piąty nabywca — mówi Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości z Home Broker. Mieszkania w inwestycjach, które wchodzą dopiero na rynek, najchętniej kupowane są w Warszawie, Trójmieście i Krakowie. W Poznaniu w ciągu roku liczba nabywców wybierających lokale na początku budowy podwoiła się. Mniejszym wzięciem cieszą się natomiast mieszkania w inwestycjach ukończonych. Udział gotowych mieszkań w sprzedaży spadł z 42 proc. w 2010 r. do 17 proc. dzisiaj. Dlaczego?
— Zainteresowanie mieszkaniami w trakcie budowy jest coraz większe głównie z powodu ich atrakcyjnej ceny. Z wyliczeń Home Broker wynika, że wartość mieszkania po wybudowaniu wzrasta o około 6-10 proc. Poza tym, aby kupić lokal o relatywnie małej powierzchni, zazwyczaj trzeba trafić do dewelopera na wczesnym etapie realizacji projektu — mówi Bartosz Turek. Zdaniem deweloperów to właśnie duży wybór mieszkań,a nie cena jest głównym powodem zainteresowania klientów nową inwestycją. Jak mówi Wojciech Gepner z Echo Investments, rzadko zdarza się, żeby mieszkania na początku budowy były istotnie tańsze od sprzedawanych później.
— Główny powód zwiększonego zainteresowania inwestycją na starcie to lepszy wybór, jaki daje dostęp do pełnej ofertyi możliwość wprowadzania indywidualnych zmian, np. łączenia lokali — zaznacza Wojciech Gepner. Nabywcy ostatnich lokali w inwestycji wybór mają niewielki, bo zwykle w ofercie zostają tylko mieszkania o dużych metrażach, jednak deweloperzy, chcąc się pozbyć takich lokali, są bardziej skorzy do obniżek cen.