Mieszkaniowe niepokoje

opublikowano: 04-12-2017, 22:00

Spadek zainteresowania gruntami, wzrost cen mieszkań i oczekiwanie na zmiany w prawie — tym żył rynek nieruchomości w październiku 2017 r.

Coraz wyższe ceny gruntów spędzają sen z powiek deweloperom — wynika z badania przeprowadzonego przez Cenatorium na zlecenie „Pulsu Biznesu” i Bankier.pl. Zdaniem ekspertów od nieruchomości problem z gruntami to obecnie jeden z najważniejszych czynników, mogących zahamować podaż mieszkań.

— Zainteresowanie zakupem gruntów spada. Przyczyną są drastyczne zwyżki cen realizacji przez generalnych wykonawców. Ze względu na to, że grunt stanowi jedynie do 20 proc. wartości inwestycji, a realizacja co najmniej 50 proc., deweloperzy przesuwają decyzje o nowych zakupach do czasu uspokojenia się cen wykonawstwa. Oznacza to kilkumiesięczną zwłokę w rozpoczynaniu nowych inwestycji, co będzie miało istotny wpływ na podaż w pierwszej połowie 2018 r. Będzie to także powodować podniesienie cen o około 5 proc. najdalej w połowie roku i o kilka kolejnych procent do końca 2018 r. — uważa Michał Kubicki, prezes Unimax Development.

Kłody pod nogi

Sytuacja w gruntach pod mieszkania niepokoi także Daniela Puchalskiego, dyrektora z firmy JLL. — Rynek ten mocno się przegrzewa. Gruntów ubywa, a ich ceny, a także koszty wykonawstwa wzrosły. Do tego gorączkowe zakupy mieszkań na wynajem i inwestycje mogą spowodować zapaść na rynku mieszkaniowym pod koniec 2018 r. — uważa Daniel Puchalski.

Wielu ekspertów obawia się także zmian w prawie, które zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2018 r., w związku z wejściem w życie nowelizacji rozporządzenia w sprawie warunków technicznych budynków. Kontrowersje budzi przede wszystkim przepis, wprowadzający minimalną powierzchnię mieszkania, która ma wynieść 25 mkw. — Zapis ogranicza wolny rynek — uważa Daniel Puchalski. Zdaniem Michała Kubickiego, zmiana oznacza powrót do gospodarki scentralizowanej.

— Jeśli jest bądź też było zainteresowanie produktem o powierzchni poniżej 20 mkw., to prawo popytu i podaży zadziałało. Nie jest więc rozsądne regulowanie rynku poprzez zmianę przepisów, zwłaszcza w sytuacji rosnących cen mieszkań. Poza tym milenialsi mają inne potrzeby, które chcą zaspokajać w pierwszym rzędzie, stawiając rozrywkę, podróże, spotkania ze znajomymi i związki formalne przed potrzebą posiadania miejsca do mieszkania. Wydaje się, że te trendy mają wymuszać zmianę zachowań społecznych, co nie może się udać. Dziś salon z miejscem na zabudowę kuchenną oraz łazienka byłyby najbardziej pożądanym produktem — przekonuje prezes Unimax Development.

Innego zdania jest Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości. — To bardzo dobra nowelizacja, która cywilizuje rynek budowlany i ogranicza praktyki związane z budową minimieszkań 15-18-metrowych. Z punktu widzenia inwestora albo dewelopera jest to oczywiście ograniczenie. Uchroni to jednak kupujących przed inwestowaniem w takie mikrolokale, które ostatnio stały się modne. Relatywnie niska cena zachęcała do zakupu takich nieruchomości. Doraźnie, może i jest to dobrą inwestycją — jako lokal pod wynajem, ale z perspektywy czasu, gdy moda się zmieni, właściciele zostaną z tymi „boksami mieszkalnymi” i kłopotami z ich dalszą sprzedażą czy zagospodarowaniem — przekonuje Tomasz Błeszyński.

Nadal w górę

Październik 2017 był kolejnym miesiącem, w którym stawki za metr wrosły. Przygotowywany przez Cenatorium Indeks Urban.one, opisujący ceny transakcyjne mieszkań wyniósł w tym miesiącu 96,05 pkt., a więc o 0,07 pkt. więcej niż miesiąc wcześniej. Według 74 proc. ankietowanych, w najbliższych miesiącach nie należy się spodziewać znaczących zmian na krajowym rynku nieruchomości. Co ciekawe, wzrost sprzedaży prognozuje już tylko 5 proc. specjalistów. W ubiegłym miesiącu odsetek ten przekraczał 30 proc. Znaczna grupa ekspertów — aż 21 proc. — uważa, że w kolejnych sześciu miesiącach rynek nieco wyhamuje. © Ⓟ

Zarys tendencji

Indeks Urban.one przedstawia kształtowanie się cen transakcyjnych nieruchomości w Polsce. Opiera się na wiarygodnych danych z państwowych źródeł zgromadzonych w Bazie Cen Cenatorium. Ceny transakcyjne są wynikiem kształtowania się popytu i podaży, dlatego są rzetelną informacją o sytuacji rynkowej. Zapraszamy na Pb.pl i Bankier.pl, gdzie znajdą państwo więcej szczegółowych informacji i analiz dotyczących nieruchomości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Mieszkaniowe niepokoje