Mieszko: lepiej od konkurencji

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2000-10-17 00:00

Mieszko: lepiej od konkurencji

Według zarządu ZPC Mieszko, obecny rok i następny powinny przynieść spółce wyraźny wzrost przychodów. Prowadzona w raciborskim zakładzie restrukturyzacja i wdrażana strategia ma zapewnić inwestorom właściwy zwrot z kapitału.

Dzięki osiąganym z kwartału na kwartał coraz lepszym wynikom, zarząd raciborskiej spółki nie ma wątpliwości, że tegoroczne przychody przekroczą 100 mln zł. W 1999 roku sprzedaż spółki nieznacznie pokonała poziom 76 mln zł. Kierownictwo Mieszka spodziewa się, iż już po trzech kwartałach tego roku przychody i zysk netto spółki będą nie więcej niż o 15 proc. niższe od wyniku uzyskanego w całym ubiegłym roku. Osiąganie takich wyników to efekt wcześniej przyjętej i konsekwentnie realizowanej strategii.

— Mieszko przyjął strategię bezpiecznego wzrostu, czyli dywersyfikacji produktów. Ważna dla spółki jest sprzedaż asortymentu w kraju, ale w równym stopniu za granicą. Dążąc do wzrostu eksportu staramy się nie uzależniać od jednego rynku — mówi Tomasz Gajdziński, prezes ZPC Mieszko.

Zarząd raciborskiego zakładu nie ukrywa, że do tak znaczącej poprawy wyników doszło dzięki wejściu wyrobów spółki do wielkich sieci detalicznych, jak również dzięki rosnącemu eksportowi. Jeszcze dwa lata temu te pozycje w strukturach sprzedaży stanowiły odpowiednio 4 i 2 proc. Tymczasem obecnie kształtują się na poziomie 17 i 7 proc.

Znacząca dla losów spółki okazuje się umowa handlowa z Park Lane Confectionery, firmą należącą do Grupo Bimbo. Dzięki niej w 2000 roku Mieszko powiększy swoje obroty o dodatkowe 7 mln zł, a w przyszłym o 11 mln zł.

— Planujemy dalszą współpracę z koncernem Bimbo. Dzięki umowie z Park Lane mogliśmy wejść na nowe, zagraniczne rynki zbytu — dodaje Tomasz Gajdziński.

Kolejnym czynnikiem, który przesądza o stałym wzroście sprzedaży, jest ciągły rozwój oferty produkcyjnej, co wymusza tworzenie nowych kanałów dystrybucji.