Migam sprzedaje udziały w sieci

Marta Bellon
opublikowano: 2015-04-07 00:00

Polski start-up chce być jak Uber, tyle że w świecie języka migowego. Potrzebuje jednak kapitału na rozwój.

Projektodawcy tłumacza języka migowego Migam wystartowali z akcją na platformie crowdfundingu udziałowego Beesfund. Chcą zebrać od internautów 400 tys. zł w zamian za 8 proc. udziałów w firmie. Można płacić za nie bitcoinami. Od początku istnienia projektu Migam zespół walczy z barierami komunikacyjnymi dla osób niesłyszących. Teraz pracuje nad platformą, która docelowo ma w prosty sposób łączyć osoby niesłyszące z tłumaczami na całym świecie poprzez urządzenia mobilne. Oferuje usługę pośrednictwa w rozmowach między głuchymi interesantami a słyszącymi pracownikami instytucji. Tłumacz Migam działa na aplikacji mobilnej i w przeglądarce. Tylko w Polsce żyje ponad 470 tys. osób niesłyszących. Na świecie jest ich aż 70 mln, a tłumaczy języka migowego zaledwie 15 tys. To właściwie ten problem stara się rozwiązać polski start-up. I to nie tylko na poziomie krajowym, ale również globalnym. To właśnie globalne plany zmotywowały Polaków do podjęcia próby sprzedaży udziałów poprzez crowdfunding. Start-upowcy są przygotowani do rozpoczęcia działalności w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i Pakistanie. Już teraz firma zatrudnia największą liczbę tłumaczy znających system językowo- -migowy w Polsce, w tym osoby głuche. W 2014 r. wykonała ponad 10 tys. tłumaczeń dla użytkowników platformy. Oferuje też usługi tłumaczeń online, organizuje szkolenia, tworzy słownik języka migowego i nagrywa materiały edukacyjne. Start-upowcy przetłumaczyli m.in. na język migowy treści zamieszczone na stronie www. prezydent.pl czy obrady Sejmu i Senatu. © Ⓟ