Mikroeksporterzy wygrywają jakością

opublikowano: 31-01-2014, 00:00

Przedsiębiorczość: Mikro- i małe firmy chętnie wybierają się za granicę, choć trudno im konkurować z większymi podmiotami. Finansowania z zewnątrz nie potrzebują

Najmniejsi przedsiębiorcy w tak dobrym nastroju nie byli od lat — wynika z czwartego już raportu Banku Pekao o sytuacji mikro- i małych firm. Badanie zostało przeprowadzone we wrześniu 2013 r., na imponującej próbie prawie 7 tys. podmiotów (6171 firm zatrudniających do 9 osób i 729 firm zatrudniających od 10 do 49 osób).

Finansują się same

Mikro- i małe firmy warunki prowadzenia biznesu w 2013 r. oceniły najwyżej w dotychczasowej historii badania. Ogólny wskaźnik koniunktury, obliczany na podstawie odpowiedzi na osiem pytań dotyczących zarówno ubiegłych, jak i przyszłych 12 miesięcy, sięgnął 94 punktów i jest o 4 punkty wyższy od tego z ubiegłego roku. Przedsiębiorcy oceniali sytuację gospodarczą, sytuację branży, swojej firmy, wynik finansowy firmy, zatrudnienie, czas oczekiwania na zapłatę oraz dostępność finansowania zewnętrznego. W każdym z tych obszarów, z wyjątkiem zatrudnienia, wyniki były najwyższe na przestrzeni ostatnich 4 lat. Najlepiej przedsiębiorcy ocenili dostępność do finansowania zewnętrznego. Na tak dobrą ocenę wpłynął m.in. program gwarancji de minimis. Paradoksalnie wysoki dostęp do kredytów nie zachęcił jednak przedsiębiorców do skorzystania z nich — do finansowania działalności bieżącej z zewnętrznych źródeł przyznało się tylko 24 proc. badanych firm. Natomiast aż 89 proc. badanych samodzielnie woli finansować inwestycje. Tylko 18 proc. korzysta z kredytu bankowego, a 7 proc. z leasingu.

— Dostęp do kredytów stoi dzisiaj otworem, mamy gwarancje de minimis i najniższe stopy procentowe w historii. Tylko dlaczego przedsiębiorcy nie chcą z tej okazji korzystać? To jest zagadka, na którą musimyposzukać odpowiedzi — mówił Grzegorz Piwowar, wiceprezes Banku Pekao.

Mikro- i małe firmy jako przyczyny braku zainteresowania finansowaniem zewnętrznym bieżącej działalności podawały brak potrzeby (48 proc.), niechęć do zadłużania (47 proc.), tańszy koszt kapitału własnego (16 proc.), brak możliwości skorzystania (14 proc.) i brak informacji (5 proc.).

Ponadto w ciągu ostatnich 12 miesięcy zmniejszyła się liczba mikro- i małych firm, które inwestowały — do 40 proc. Rok wcześniej było ich 43 proc. Co więcej, w zeszłym roku inwestycje mikro- i małych firm były niewielkie — aż 89 proc. z nich wymagało wydatków poniżej 100 tys. zł. Największy spadek inwestycji odnotowała branża budowlana.

Najmniejsi przedsiębiorcy mówili także o barierach prowadzenia działalności. Jednak tutaj zaskoczenia nie ma — wciąż najbardziej utrudniają im życie wysokie podatki i koszty pracy. Te dwie bariery w porównaniu z ubiegłoroczną edycją badania zamieniły się tylko miejscami — teraz podatki wskoczyły na pierwszą pozycję, a koszty pracy są na drugiej. Przedsiębiorcy narzekali również m.in. na konkurencję, biurokrację, przepisy prawne, niską rentowność działalności oraz popyt na ich produkty i usługi. Przy tym częściej na bariery narzekają firmy małe niż mikro.

Za mali, żeby wygrać

Sytuację swojego biznesu wyżej oceniają eksporterzy niż firmy działające na rynku krajowym. W 2013 r. działalność eksportową prowadziło 7 proc. mikrofirm i 24 proc. małych firm. Stabilniejsze pod tym względem są małe firmy, natomiast eksport mikrofirm często ma charter incydentalny – są to krótkie kontrakty, jednorazowe umowy, czy też współpraca z jednym tylko kontrahentem. O kierunku eksportu często decyduje odległość, więc duża jego część trafia do sąsiednich krajów. Głównym rynkiem eksportowym mikro i małych firm są Niemcy, z którymi współpracuje 56 proc. eksporterów. W dalszej kolejności jest Wielka Brytania, Irlandia oraz kraje skandynawskie. Jedna czwarta badanych firm opiera swoją działalność na eksporcie, ale dla prawie połowy eksporterów przychody ze współpracy z zagranicą stanowią niewielki dodatek do przychodów generowanych na rynku krajowym. Mikro i małe firmy kontrahentów poza granicami Polski szukają samodzielnie – głównie za pomocą bezpośrednich kontaktów albo przez Internet. Największą barierą w eksporcie jest ryzyko kursowe, a ponad połowa ankietowanych uważa, że wprowadzenie euro będzie korzystne dla działalności eksportowej firmy.

Druga ważna bariera to konkurencja dużych firm, które wygrywają z polskimi mniejszymi eksporterami efektem skali, pozycją negocjacyjną, zasobami na promocję i marketing oraz na badania i rozwój. Istotną barierą jest także oszacowanie popytu za granicą, ok. 30 proc. firm obawia się natomiast opóźnień w płatnościach zagranicznych kontrahentów. Pomimo tych obaw, 73 proc. eksporterów zamierza rozwijać działalność eksportową. Mali eksporterzy konkurują głównie jakością swoich usług i produktów (85 proc.) oraz ceną (78 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu