Miłek mnoży galerie

IT
02-10-2009, 05:58

Twórca obuwniczej spółki NG2 wiosną rozpocznie budowę kolejnych centrów handlowych.

Dariusz Miłek postanowił poważnie wziąć się do deweloperki. W maju otworzył swoje pierwsze centrum handlowe — w Lubinie. Do końca 2011 r. jego portfel powinien powiększyć się o kolejne dwa. Prace nad pierwszym, w Kielcach, powinny ruszyć już w kwietniu przyszłego roku. Galeria powstanie na niemal 100 tys. mkw., a jej powierzchnia handlowa wyniesie około 34 tys. mkw.

Niedługo potem Dariusz Miłek zapowiada start podobnej inwestycji w Olsztynie. Na zagospodarowanie muszą poczekać jeszcze dwie inne działki budowlane — w Lesznie i w Toruniu.

W połowie września prezes NG2 zorganizował spotkanie konsultacyjne z potencjalnymi najemcami. O jego wynikach ani o podpisanych umowach nie chce jednak mówić.

— To bez znaczenia. Galerię w Lubinie wybudowaliśmy bez najemców, więc nie widzę podwodów, dla których nie mielibyśmy zrobić tego w Kielcach — mówi Dariusz Miłek.

Odważne posunięcie, zwłaszcza w czasach, gdy trudno o kredyty.

— Spekulacyjna budowa obiektów komercyjnych, czyli budowa bez zabezpieczonego odpowiedniego procentu umów prelease, zależy od sposobu finansowania inwestycji. Przy finansowaniu bankowym wymagane jest obecnie, aby ponad 60 proc. powierzchni objęte było umowami i listami intencyjnymi jeszcze przed rozpoczęciem budowy. W przypadku finansowania inwestycji z kapitałów własnych jest to tylko kwestia ryzyka, na jakie gotów jest inwestor — komentuje Katarzyna Michnikowska, specjalistka od powierzchni handlowych w Cushman and Wakefield.

Tyle że Dariusz Miłek zapewnia, iż kredytowanie inwestycji już ma. Ile dostał z banku oraz ile będzie kosztowało centrum handlowe w Kielcach, powiedzieć nie chce. Pół roku temu mówił jednak o 0,5 mld zł, które chce tam zainwestować.

Dariusz Miłek postanowił poważnie wziąć się do deweloperki. W maju otworzył swoje pierwsze centrum handlowe — w Lubinie. Do końca 2011 r. jego portfel powinien powiększyć się o kolejne dwa. Prace nad pierwszym, w Kielcach, powinny ruszyć już w kwietniu przyszłego roku. Galeria powstanie na niemal 100 tys. mkw., a jej powierzchnia handlowa wyniesie około 34 tys. mkw.

Niedługo potem Dariusz Miłek zapowiada start podobnej inwestycji w Olsztynie. Na zagospodarowanie muszą poczekać jeszcze dwie inne działki budowlane — w Lesznie i w Toruniu.

W połowie września prezes NG2 zorganizował spotkanie konsultacyjne z potencjalnymi najemcami. O jego wynikach ani o podpisanych umowach nie chce jednak mówić.

— To bez znaczenia. Galerię w Lubinie wybudowaliśmy bez najemców, więc nie widzę podwodów, dla których nie mielibyśmy zrobić tego w Kielcach — mówi Dariusz Miłek.

Odważne posunięcie, zwłaszcza w czasach, gdy trudno o kredyty.

— Spekulacyjna budowa obiektów komercyjnych, czyli budowa bez zabezpieczonego odpowiedniego procentu umów prelease, zależy od sposobu finansowania inwestycji. Przy finansowaniu bankowym wymagane jest obecnie, aby ponad 60 proc. powierzchni objęte było umowami i listami intencyjnymi jeszcze przed rozpoczęciem budowy. W przypadku finansowania inwestycji z kapitałów własnych jest to tylko kwestia ryzyka, na jakie gotów jest inwestor — komentuje Katarzyna Michnikowska, specjalistka od powierzchni handlowych w Cushman and Wakefield.

Tyle że Dariusz Miłek zapewnia, iż kredytowanie inwestycji już ma. Ile dostał z banku oraz ile będzie kosztowało centrum handlowe w Kielcach, powiedzieć nie chce. Pół roku temu mówił jednak o 0,5 mld zł, które chce tam zainwestować.

Dariusz Miłek postanowił poważnie wziąć się do deweloperki. W maju otworzył swoje pierwsze centrum handlowe — w Lubinie. Do końca 2011 r. jego portfel powinien powiększyć się o kolejne dwa. Prace nad pierwszym, w Kielcach, powinny ruszyć już w kwietniu przyszłego roku. Galeria powstanie na niemal 100 tys. mkw., a jej powierzchnia handlowa wyniesie około 34 tys. mkw.

Niedługo potem Dariusz Miłek zapowiada start podobnej inwestycji w Olsztynie. Na zagospodarowanie muszą poczekać jeszcze dwie inne działki budowlane — w Lesznie i w Toruniu.

W połowie września prezes NG2 zorganizował spotkanie konsultacyjne z potencjalnymi najemcami. O jego wynikach ani o podpisanych umowach nie chce jednak mówić.

— To bez znaczenia. Galerię w Lubinie wybudowaliśmy bez najemców, więc nie widzę podwodów, dla których nie mielibyśmy zrobić tego w Kielcach — mówi Dariusz Miłek.

Odważne posunięcie, zwłaszcza w czasach, gdy trudno o kredyty.

— Spekulacyjna budowa obiektów komercyjnych, czyli budowa bez zabezpieczonego odpowiedniego procentu umów prelease, zależy od sposobu finansowania inwestycji. Przy finansowaniu bankowym wymagane jest obecnie, aby ponad 60 proc. powierzchni objęte było umowami i listami intencyjnymi jeszcze przed rozpoczęciem budowy. W przypadku finansowania inwestycji z kapitałów własnych jest to tylko kwestia ryzyka, na jakie gotów jest inwestor — komentuje Katarzyna Michnikowska, specjalistka od powierzchni handlowych w Cushman and Wakefield.

Tyle że Dariusz Miłek zapewnia, iż kredytowanie inwestycji już ma. Ile dostał z banku oraz ile będzie kosztowało centrum handlowe w Kielcach, powiedzieć nie chce. Pół roku temu mówił jednak o 0,5 mld zł, które chce tam zainwestować.

Dariusz Miłek postanowił poważnie wziąć się do deweloperki. W maju otworzył swoje pierwsze centrum handlowe — w Lubinie. Do końca 2011 r. jego portfel powinien powiększyć się o kolejne dwa. Prace nad pierwszym, w Kielcach, powinny ruszyć już w kwietniu przyszłego roku. Galeria powstanie na niemal 100 tys. mkw., a jej powierzchnia handlowa wyniesie około 34 tys. mkw.

Niedługo potem Dariusz Miłek zapowiada start podobnej inwestycji w Olsztynie. Na zagospodarowanie muszą poczekać jeszcze dwie inne działki budowlane — w Lesznie i w Toruniu.

W połowie września prezes NG2 zorganizował spotkanie konsultacyjne z potencjalnymi najemcami. O jego wynikach ani o podpisanych umowach nie chce jednak mówić.

— To bez znaczenia. Galerię w Lubinie wybudowaliśmy bez najemców, więc nie widzę podwodów, dla których nie mielibyśmy zrobić tego w Kielcach — mówi Dariusz Miłek.

Odważne posunięcie, zwłaszcza w czasach, gdy trudno o kredyty.

— Spekulacyjna budowa obiektów komercyjnych, czyli budowa bez zabezpieczonego odpowiedniego procentu umów prelease, zależy od sposobu finansowania inwestycji. Przy finansowaniu bankowym wymagane jest obecnie, aby ponad 60 proc. powierzchni objęte było umowami i listami intencyjnymi jeszcze przed rozpoczęciem budowy. W przypadku finansowania inwestycji z kapitałów własnych jest to tylko kwestia ryzyka, na jakie gotów jest inwestor — komentuje Katarzyna Michnikowska, specjalistka od powierzchni handlowych w Cushman and Wakefield.

Tyle że Dariusz Miłek zapewnia, iż kredytowanie inwestycji już ma. Ile dostał z banku oraz ile będzie kosztowało centrum handlowe w Kielcach, powiedzieć nie chce. Pół roku temu mówił jednak o 0,5 mld zł, które chce tam zainwestować.

Dariusz Miłek postanowił poważnie wziąć się do deweloperki. W maju otworzył swoje pierwsze centrum handlowe — w Lubinie. Do końca 2011 r. jego portfel powinien powiększyć się o kolejne dwa. Prace nad pierwszym, w Kielcach, powinny ruszyć już w kwietniu przyszłego roku. Galeria powstanie na niemal 100 tys. mkw., a jej powierzchnia handlowa wyniesie około 34 tys. mkw.

Niedługo potem Dariusz Miłek zapowiada start podobnej inwestycji w Olsztynie. Na zagospodarowanie muszą poczekać jeszcze dwie inne działki budowlane — w Lesznie i w Toruniu.

W połowie września prezes NG2 zorganizował spotkanie konsultacyjne z potencjalnymi najemcami. O jego wynikach ani o podpisanych umowach nie chce jednak mówić.

— To bez znaczenia. Galerię w Lubinie wybudowaliśmy bez najemców, więc nie widzę podwodów, dla których nie mielibyśmy zrobić tego w Kielcach — mówi Dariusz Miłek.

Odważne posunięcie, zwłaszcza w czasach, gdy trudno o kredyty.

— Spekulacyjna budowa obiektów komercyjnych, czyli budowa bez zabezpieczonego odpowiedniego procentu umów prelease, zależy od sposobu finansowania inwestycji. Przy finansowaniu bankowym wymagane jest obecnie, aby ponad 60 proc. powierzchni objęte było umowami i listami intencyjnymi jeszcze przed rozpoczęciem budowy. W przypadku finansowania inwestycji z kapitałów własnych jest to tylko kwestia ryzyka, na jakie gotów jest inwestor — komentuje Katarzyna Michnikowska, specjalistka od powierzchni handlowych w Cushman and Wakefield.

Tyle że Dariusz Miłek zapewnia, iż kredytowanie inwestycji już ma. Ile dostał z banku oraz ile będzie kosztowało centrum handlowe w Kielcach, powiedzieć nie chce. Pół roku temu mówił jednak o 0,5 mld zł, które chce tam zainwestować.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: IT

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Miłek mnoży galerie