Miliard na pożegnanie prezesa

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 07-02-2007, 00:00

BankiJacek Kseń jest dumny z tego, co zostawia następcom.Połączył WBK z Bankiem Zachodnim i uczynił go jednym z największych na rynku. Żegna się z nim, wchodząc do klubu miliarderów.

Dziś zbierze się zarząd BZ WBK. Ostatni raz prezes Jacek Kseń będzie współdecydował o podziale ubiegłorocznego zysku i wysokości dywidendy dla akcjonariuszy. Za 2005 r. bank wypłacił 97 proc. zysku netto, co dało po 6 zł na akcję.

— Obecnie współczynnik wypłacalności spółki wynosi 15,5 proc. i jest na bardzo bezpiecznym poziomie. Jednak analizując propozycję wypłaty, musimy wziąć pod uwagę 30-procentowy przyrost akcji kredytowej oraz konieczność wprowadzenia od nowego roku dyrektyw Bazylei II (dotyczy innej niż do tej pory wyceny ryzyka — przyp. red.), co może obniżyć współczynnik wypłacalności o 3-4 pkt proc. — tłumaczy Jacek Kseń, prezes BZ WBK.

Biorąc jednak pod uwagę wzrost zysku 2006 r., wypłata na akcję wcale nie musi być niższa niż przed rokiem.

 

Rekordowe wyniki

Wyniki finansowe bank ujawni dopiero w trzeciej dekadzie lutego.

— Mogę jedynie powiedzieć, że były rekordowe, zarówno pod względem zysku netto, jak i brutto — zapewnia Jacek Kseń.

Może to oznaczać tylko jedno — BZ WBK zrealizował prognozę zysku brutto i będzie kolejnym bankiem po PKO BP, Pekao i Banku BPH, który wszedł do grupy miliarderów. Na poziomie brutto grupa zarobiła około 1,07 mld zł. Biorąc pod uwagę, że niemal każdego kwartału wynik netto sięgał 200 mln zł, za cały rok może dojść do 800 mln zł.

— Czwarty kwartał był rekordowy pod wieloma względami, podobnie jak cały rok. Dlatego zdecydowaliśmy, że pracownicy zasłużyli na prezent. Każdemu przed świętami daliśmy kartę przedpłaconą z kwotą 1,5 tys. zł. Podatek od tej sumy zapłacił bank, co ogółem kosztowało 22 mln zł. Do tego postanowiliśmy stworzyć 14 mln zł rezerwy, związanej z karą nałożoną na banki przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, dotyczącą pobierania opłat za transakcje kartami. Ogółem więc wynik czwartego kwartału został pomniejszony o 36 mln zł — zastrzega Jacek Kseń.

Dodaje, że jego bank ma najniższy w grupie dużych spółek wskaźnik kredytów nieregularnych i że wykaże rekordowy zwrot z kapitału. Biorąc pod uwagę, że najbardziej efektywne banki mają ROE na poziomie ponad 25 proc., by je pobić, ROE w BZ WBK musiałoby sięgnąć prawie 30 proc.

 

Sukces kapitałowy

Szef spółki podkreśla, że sukces BZ WBK osiąga zarówno w działalności detalicznej, jak i na rynku kapitałowym. Niemal o 100 proc., do około 1 mld zł, bank zwiększył portfel wysokomarżowych kredytów konsumpcyjnych. Ubolewa nad tym, że 30-procentowy przyrost hipotecznych jest niższy od średniej rynkowej. Ale w tym segmencie bank nie jest bardzo aktywny.

— Niebywały sukces odnieśliśmy natomiast na rynku kapitałowym. Arka TFI jest na drugim miejscu i ma apetyt oraz szanse na pierwsze, spółka asset management w portfelach klientów indywidualnych jest numerem jeden i chce utrwalić tę pozycję w pozostałych segmentach. Sukces odniósł też dom maklerski — wylicza Jacek Kseń.

Jest dumny z tego, co zostawia następcom (30 kwietnia pożegna się po jedenastu latach z bankiem i stanowiskiem) — najbardziej z pozycji osiągniętej na rynku zarządzania aktywami, a także efektywności spółki. Pod względem funduszy to czwarty bank na rynku. Po fuzji Pekao z częścią Banku BPH w naturalny sposób BZ WBK wejdzie na pozycję numer trzy.

 

Rady dla następcy

Ustępujący szef spółki podkreśla, że na jego następcę czekają nowe zadania.

— Celem numer jeden będzie utrzymanie atmosfery pracy i satysfakcji pracowników. Od tego właśnie zależy sukces. Ponadto nowy szef musi sprawnie przeprowadzić rozbudowę sieci w ciągu 2-3 lat o blisko 100 placówek. Przyszła też pora na budowę banku „C”, czyli sieci franczyzowej, która będzie sprzedawała proste produkty i przyjmowała płatności. Mamy tak dobre karty scoringowe, że można pokusić się o znaczne zwiększenie sprzedaży kredytów, w tym kart kredytowych dla segmentu mniej zamożnych Polaków — mówi Jacek Kseń.

To także być może moment na zmianę nazwy banku. Rozważania na ten temat trwają przynajmniej od 2004 r.

— Kilka lat temu to był inny bank. Postanowiliśmy 100 mln zł, które pochłonęłaby zmiana nazwy, zainwestować bardziej efektywnie. Teraz BZ WBK ma nieporównywalnie lepszą pozycję i wyniki. Może pora pomyśleć o nowej nazwie — zastanawia się Jacek Kseń.

okiem eksperta

Marcin Materna

analityk Millennium DM

Polowanie na klientów Banku BPH

BZ WBK bez wątpienia wykorzystał dobrą passę na GPW: zwiększył aktywa i poprawił wyniki finansowe. Myślę, że zarządzanie aktywami nadal będzie odgrywało w nim kluczową rolę. Szkoda, że słabiej niż konkurencja rozwija się na rynku kredytów hipotecznych. Ogółem oceniam, że bank zarobił netto 761 mln zł. Brutto — zrealizował plan. W tym roku oprócz planowanego rozwoju powinien dodatkowo wykorzystać szansę pozyskania klientów, którzy będą odchodzili z BPH, gdy zacznie się łączyć z Pekao.

Beata Tomaszkiewicz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu