Miliard od TFI na nieruchomości

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 09-01-2008, 07:21

Ceny nieruchomości będą spadały? To świetny moment na kupowanie — twierdzą BZ WBK AIB i Skarbiec i tworzą fundusze nieruchomości.

Indeksy giełdowe spadają na łeb na szyję. Winny jest kryzys na rynku kredytów hipotecznych w USA. Ponadto coraz głośniej o wyhamowaniu wzrostu cen mieszkań czy gruntów, które w Polsce rosły ostatnio w astronomicznym tempie. Jednym słowem — na nieruchomościach się nie zarobi. Wręcz przeciwnie — dowodzą TFI i tworzą zamknięte fundusze nieruchomości. BZ WBK AIB TFI uruchomiło właśnie Arkę Nieruchomości 2, która lokuje w projekty w Polsce i regionie. Lada dzień swój czwarty fundusz tego typu uruchomi Skarbiec. A to nie koniec.

— Przygotowujemy kolejny, zamknięty fundusz nieruchomości. Na tym rynku wciąż można zarabiać, ale wymaga to nieco innego podejścia, dlatego nowy fundusz będzie się różnił od pierwszego — mówi Marcin Bednarek, członek zarządu BPH TFI.

Będzie drożej

Towarzystwa przekonują, że wbrew krążącym opiniom na nieruchomościach w Polsce w najbliższych latach będzie można sporo zarobić. A to, co niekorzystne dla jednych inwestorów, funduszowi może sprzyjać.

— Kryzysu na rynku nieruchomości nie ma. Gospodarka jest zdrowa, firmy się rozwijają i potrzebują więcej powierzchni. Jeśli ceny nieruchomości rzeczywiście zaczną spadać, będzie to dobra okazja do kupowania. W perspektywie kilku lat na pewno wzrosną. Kryzys dotknął głównie rynek kredytów i przez to stały się mniej dostępne. A to oznacza, że może być mniej chętnych do kupna i ceny nie będą tak windowane — twierdzi Agnieszka Jachowicz, zarządzająca funduszami nieruchomości BZ WBK AIB TFI.

Fundusz skoncentruje się na biurowcach, centrach handlowych czy magazynowych.

— Już mamy przeanalizowanych kilka projektów w Polsce, w które możemy wejść wkrótce. Potem poszukamy kolejnych za granicą. W mieszkaniówkę wejdziemy tylko wtedy, gdy znajdziemy ciekawy projekt — zapowiada Agnieszka Jachowicz.

Podobne spojrzenie na rynek ma Skarbiec.

— Fundusz będzie inwestował w nieruchomości komercyjne, bo ten segment ma ogromny potencjał. W dużych miastach brakuje powierzchni biurowych, a ceny najmu rosną. Podobnie z centrami logistycznymi — mówi Bogusław Grabowski, prezes Skarbiec TFI.

Zysk i mniejsze ryzyko

BZ WBK AIB TFI liczy, że zyska od inwestorów 200-600 mln zł. Skąd tak duża rozpiętość?

— Gdy zaczynaliśmy pracę nad projektem, apetyt na taki fundusz był bardzo duży. Z powodów proceduralnych utworzenie funduszu mocno się opóźniło, a w tym czasie nastroje inwestorów się pogorszyły i stąd nasza ostrożność — wyjaśnia Agnieszka Jachowicz.

Fundusz Skarbca skierowany jest tylko do inwestorów instytucjonalnych, m.in. OFE. TFI chce uzyskać od nich co najmniej 250 mln zł. Dla BPH 100 mln zł to absolutne minimum, ale nieoficjalnie przedstawiciele TFI mówią nawet o 0,5 mld zł. Tylko te trzy fundusze w najbliższych latach wydadzą na nieruchomości około 1 mld zł. A to nie koniec planów polskich TFI. Fundusze nieruchomości tworzą również mniejsi gracze: Forum czy Copernicus.

Pytanie, czy inwestorzy uwierzą w zapewnienia TFI, czy w coraz głośniejsze przepowiednie o korekcie czy załamaniu na rynku nieruchomości. Zarządzający mają swoje argumenty.

— Liczymy, że uda się powtórzyć wyniki naszego pierwszego funduszu nieruchomości, którego stopa zwrotu wyniosła 15,61 proc. Nieruchomości są bardzo dobrą metodą ograniczenia ryzyka inwestycyjnego, ponieważ pokazują niewielką korelację z rynkiem akcji czy obligacji — mówi Agnieszka Jachowicz.

Analiza wyników funduszy dowodzi, że teoria się sprawdza. Od letniego załamania w lipcu indeksy giełdowe sporo straciły. Fundusze nieruchomości są w tym czasie na wyraźnym plusie. Jedyny warunek — inwestorzy muszą być cierpliwi. W funduszach tego typu zyski przychodzą po kilku latach. Najpierw fundusz wydaje pieniądze na nieruchomości, a dopiero potem sprzedaje je z zyskiem.

Grzegorz Nawacki, g.nawacki@pb.pl 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane