John Caudwell, właściciel fortuny o wartości 2,2 miliarda dolarów, znany jest z oszczędzania. Strzyże się sam, a ubrania kupuje w sklepach brytyjskiego detalisty Marks & Spencer. Szkoda mu też kasy na drogie wina. Caudwell ma jednak swoje słabości - Ferrari i Bentley'a.
Jim C. Walton, założyciel Wal-Mart i członek najbogatszej rodziny Ameryki, ma
odmienne upodobania motoryzacyjne. Od sportowych wozów woli pick-up'y. Podobno
jeździ piętnastoletnim Dodgem Dakotą.
Założyciel IKEA, Ingvar Kamprad,
zbudował wartą 33 miliardy dolarów fortunę sprzedając tanie meble dla mas.
Pomimo to samorodny szwedzki potentat jeździ piętnastoletnim Volvo i lata
samolotami.
Z kolei indyjski multimilioner, Azim Premji, zdobył swój majątek o wartości 17,1 miliarda dolarów dzięki gigantowi usług technologicznych, Wipro. Premji, jeden z najbogatszych Azjatów, jeździ Toyotą Corollą, lata ogólnodostępnymi liniami, a podczas wyjazdów służbowych nocuje w zakładowych hotelach.
Natomiast profesor ze Stanford, David Cheriton, zarobił miliardy po tym, jak przedstawił założycieli Google, Sergey'a Brina i Larry'ego Page'a ekspansywnym kapitalistom z Kleiner Perkins Caufield & Byers. W zamian otrzymał spory pakiet akcji Google.
Choć mógłby sobie pozwolić na najdroższą i najdłuższą na świecie limuzynę, najbardziej lubi jeździć na swoim motocyklu po okolicy Palo Alto w Kalifornii. A jeśli już musi usiąść za kółkiem, wybiera wysłużonego busa Volkswagena lub Hondę.
Na podstawie magazynu "Forbes"
