Miliarder w nędznym wozie

MK
opublikowano: 2009-07-31 08:39

Czym jeżdżą najbogatsi ludzie świata? Często nie lubią szpanować forsą , więc wystarczają im stare, wysłużone wozy.

John Caudwell, właściciel fortuny o wartości 2,2 miliarda dolarów, znany jest z oszczędzania. Strzyże się sam, a ubrania kupuje w sklepach brytyjskiego detalisty Marks & Spencer. Szkoda mu też kasy na drogie wina. Caudwell ma jednak swoje słabości - Ferrari i Bentley'a.

Jim C. Walton, założyciel Wal-Mart i członek najbogatszej rodziny Ameryki, ma odmienne upodobania motoryzacyjne. Od sportowych wozów woli pick-up'y. Podobno jeździ piętnastoletnim Dodgem Dakotą.
Założyciel IKEA, Ingvar Kamprad, zbudował wartą 33 miliardy dolarów fortunę sprzedając tanie meble dla mas. Pomimo to samorodny szwedzki potentat jeździ piętnastoletnim Volvo i lata samolotami.

Z kolei indyjski multimilioner, Azim Premji, zdobył swój majątek o wartości 17,1 miliarda dolarów dzięki gigantowi usług technologicznych, Wipro. Premji, jeden z najbogatszych Azjatów, jeździ Toyotą Corollą, lata ogólnodostępnymi liniami, a podczas wyjazdów służbowych nocuje w zakładowych hotelach.

Natomiast profesor ze Stanford, David Cheriton, zarobił miliardy po tym, jak przedstawił założycieli Google, Sergey'a Brina i Larry'ego Page'a ekspansywnym kapitalistom z Kleiner Perkins Caufield & Byers. W zamian otrzymał spory pakiet akcji Google.

Choć mógłby sobie pozwolić na najdroższą i najdłuższą na świecie limuzynę, najbardziej lubi jeździć na swoim motocyklu po okolicy Palo Alto w Kalifornii. A jeśli już musi usiąść za kółkiem, wybiera wysłużonego busa Volkswagena lub Hondę.

Na podstawie magazynu "Forbes"