Miliardy czekają na Polaków

Jarosław Królak
opublikowano: 28-04-2009, 00:00

Tylko co trzeci pracujący za granicą odzyskał należny podatek — szacuje Euro-tax.pl. Reszta zostawiła go fiskusowi w prezencie.

Emigranci nadpłacili obcym urzędom skarbowym 5,5 mld zł

Tylko co trzeci pracujący za granicą odzyskał należny podatek — szacuje Euro-tax.pl. Reszta zostawiła go fiskusowi w prezencie.

Eksperci alarmują, że Polacy zarabiający poza granicami kraju nie domagają się zwrotu nadpłaconych podatków.

— Tylko 30 proc. polskich emigrantów odzyskało nadpłacone podatki dochodowe.

Reszta albo nie jest świadoma prawa do zwrotu, albo irracjonalnie obawia się np. podwójnego opodatkowania. Wiele osób nie stara się o zwrot z braku dokumentów od pracodawcy, niewystarczającej znajomości języka obcego, a nawet braku motywacji. A średni zwrot na osobę to około 2,5 tys. zł — mówi Andrzej Jasieniecki z firmy Euro-tax. pl specjalizującej się w odzysku podatków za granicą.

Pieniądze do wzięcia

Według CBOS, w ostatnich 10 latach na emigracji zarobkowej przebywało około 4 mln naszych rodaków. Szacuje się, że obecnie jest to grupa około 1 mln osób, z czego najwięcej pracuje w Irlandii, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Holandii i Hiszpanii. Kryzys finansowy spowodował kurczenie się rynku pracy i część rodaków wraca do kraju.

— Firmy zagraniczne legalnie zatrudniające Polaków odprowadzały do urzędów skarbowych zaliczki na ich podatek dochodowy. W wielu przypadkach przewyższały one kwoty podatku należnego fiskusowi. Te nadpłaty można odzyskać — mówi Andrzej Jasieniecki.

Euro-tax.pl sporządziło raport na ten temat.

— Z naszych szacunków wynika, że w 95 proc. przypadków wpłacono zbyt wysokie zaliczki na podatek. Wartość nadpłaconego podatku do zwrotu tylko w przypadku Wielkiej Brytanii, Irlandii, USA, Niemiec i Holandii wynosi nawet 5,5 mld zł. Tyle pieniędzy mogłoby wrócić do kieszeni polskich obywateli — twierdzi Andrzej Jasieniecki.

Najwięcej czeka na nich w brytyjskich urzędach skarbowych. W przypadku 2,2 mln osób zwrot za ostatnie pięć lat pracy wyniósłby łącznie 3,3 mld zł. 440 tys. rodaków pracujących w Irlandii mogłoby uzyskać za trzy lata wstecz 1 mld zł. Połowa tej kwoty czeka na zarobkujących w Holandii. 300 mln zł jest do pobrania od niemieckiego fiskusa, a 400 mln zł — od amerykańskiego. Do występowania o odzyskanie nadpłat namawia też Krzysztof Szczęsny z firmy Tax-Pol.pl.

— Warto, bo to żywa gotówka. Niestety, nie wszyscy zdają sobie sprawę, że to nie jest trudne i nie wiąże się z żadnym zagrożeniem. Trzeba tylko chcieć, no i mieć potwierdzenie od pracodawcy o zatrudnieniu — mówi Krzysztof Szczęsny.

W Wielkiej Brytanii do rozliczenia konieczna jest karta podatkowa P45, którą wystawia pracodawca bezpośrednio po zakończeniu pracy, lub P60, wystawiana po zakończeniu roku podatkowego.

Mankamentem jest czas. Pieniędzy nie da się odzyskać od ręki.

— Niestety, procedura może trwać parę miesięcy. W Holandii urzędy skarbowe mają na zwrócenie pieniędzy nawet trzy lata — dodaje Krzysztof Szczęsny.

W Wielkiej Brytanii to przynajmniej trzy miesiące, zwykle 4-6 miesięcy.

Zysk dla gospodarki

Gdyby wszyscy uprawnieni odzyskali pieniądze i przywieźli do kraju, to wydanie ich na konsumpcję pobudziłoby gospodarkę.

— Oczywiście nie wszyscy się zgłoszą po zwrot nadpłaty, ale gdyby to uczyniła większość powracających do kraju, to odzyskane kwoty mogłyby zostać wydane na konsumpcję. Teoretycznie, gdyby 5,5 mld zł trafiło do Polski i zostało wydane, to wzrosłaby o 0,6 pkt proc. To byłoby już coś — mówi Mateusz Szczurek, główny ekonomista Banku ING.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu