Miliardy w mięśniach

  • Alina Treptow
27-04-2016, 22:00

Siłownie nabierają masy. W ubiegłym roku Polacy w klubach fitness zostawili 3,65 mld zł — wynika z raportu Deloitte i EuropeActive.

Branża fitness coraz efektywniej szlifuje formę. Potwierdza to najnowszy raport „The European Health & Fitness Market 2016”, opracowany przez Deloitte i EuropeActive. Z najświeższych danych wynika, że na koniec zeszłego roku około 2,5 tys. klubów fitness odwiedziło 2,77 mln Polaków. Łącznie zostawili w ich kasie 3,65 mld zł, co oznacza nieznaczny, jednoprocentowy wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem. Dynamika byłaby większa, gdyby nie rosnąca popularność klubów niskokosztowych. Eksperci uważają jednak, że rynek nie tylko utrzyma, ale nawet poprawi formę.

— Penetracja rynku [liczba członków klubów fitness do wielkości populacji — red.] wynosi w Polsce 7,3 proc. To klasyfikuje nasz kraj obok Francji i Włoch. W Szwecji i Holandii penetracja wynosi ponad 16 proc. — mówi Przemysław Zawadzki, dyrektor w Sports Business Group Deloitte. W ciągu ostatnich dwóch lat polski rynek wzięły na celownik takie sieci jak niemiecki McFit (pod względem liczby członków — 1,4 mln osób — lider europejskiego rynku) czy CityFit. McFit prowadzi w Polsce pięć placówek. W tym roku planuje otworzyć siłownie w Bydgoszczy, Krakowie oraz kolejną w Warszawie. Nowym graczem jest też duńska sieć Fitness Word, która zaczęła ekspansję od woj. dolnośląskiego. W odróżnieniu od większości graczy na polskim rynku rozwija się głównie przez przejęcia. Z raportu wynika, że to Pure Jatomi jest liderem rynku pod względem liczby klubów, grupa Calypso zapowiada, że to ona na koniec roku włoży koszulkę lidera.

— Obecnie mamy w grupie 36 klubów. Do końca roku otworzymy jeszcze osiem miejsc, w przyszłym roku — kilkanaście — zapowiada Mikołaj Nawacki, założyciel sieci Calypso. Grupa może liczyć na wsparcie bogatego inwestora — zainwestował w nią Benefit Systems, oferujący sportowe karty pracownicze Multisport.

— Benefit Systems zapewnia rocznie rynkowi 70 tys. nowych, potencjalnych klientów — podaje Mikołaj Nawacki. Część ekspertów uważa jednak, że taki system może odstraszać niektórych inwestorów. Powód? Karta Benefitu nie łączy klienta na stałe z konkretną marką.

— Jednak jeśli ktoś ma dobry pomysł, jest w stanie zbudować biznes fitness bez współpracy z Benefit Systems — uważa Robert Kamiński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Fitness. Jego zdaniem, zagranicznych grup mogłoby być jeszcze więcej, gdyby nie bardzo duże rozdrobnienie polskiego rynku. Z danych Deloitte wynika, że dziesięciu największych operatorów posiada zaledwie 6 proc. udziałów w rynku. Moda na sport znajdzie odzwierciedlenie również w wynikach sieci. Z badania wynika, że polskie kluby są największymi optymistami w całej Europie. 44 proc. właścicieli krajowych siłowni spodziewa się w tym roku wzrostu powyżej 7,5 proc., co trzeci szacuje go w przedziale 2,5-7,5 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Handel / Miliardy w mięśniach