Millennium Prestige musi popracować na prestiż

Paweł Zielewski
opublikowano: 2002-04-15 00:00

Pomnażanie majątku to nie to samo co osiąganie szczęścia. Jednak jedno może wzrastać razem z drugim — maksyma Claudea Helvétiusa przyświeca działaniom banku Millennium Prestige — nowej ofercie private banking pod auspicjami BIG BG. Do pełni szczęścia (klientów) jednak jeszcze troszeczkę bankowi brakuje.

Millennium Prestige działa na rynku już osiem miesiący. Jednak do tej pory jego oferta znana była jedynie klientom „tradycyjnych” oddziałów banku Millennium i BIG Banku Gdańskiego. Do niedawna BIG BG i Millennium Prestige nie prowadzili jakichkolwiek działań marketingowych, by przyciągnąć nowych klientów. Nic dziwnego, ponieważ identyczna strategia — sprawdzania systemu na wybranej grupie klientów i eliminacja ewentualnych niedociągnięć oferty — jest dziś standardem we wszystkich bankach świata.

Millennium Prestige nie jest częścią banku Millennium. To praktycznie drębna instytucja, z nowym wizerunkiem, chociaż wyraźnie kojarzącym się z bankiem Millennium.

Nowa marka może z powodzeniem zostać uznana za pierwszy w Polsce bank nastawiony wyłącznie na obsługę klienta „z górnej półki” — osób osiągającym dochody sporo powyżej przeciętnych, a tym samym posiadającym specyficzne wymagania finansowe. Konkurencyjne banki — mimo że traktują bogatszych klientów z należytym szacunkiem — nadal stawiają na private banking jako na ekskluzywną część całej dostępnej oferty.

Zdaniem przedstawicieli Millennium Prestige — owo podkreślenie odrębności ma nieść za sobą jasne przesłanie — oto stworzyliśmy dla was specjalny bank, którego kluczem jest indywidualne podejście do każdego.

Klient jest obsługiwany przez osobistego doradcę bankowego, który pełni funkcję łącznika w kontaktach z wyspecjalizowanymi jednostkami banku. Doradca nie tylko odpowiada za realizację dyspozycji klienta, ale również ma aktywnie go wspomagać, na bieżąco monitorując sytuację na rynku i w razie potrzeby przekazując klientowi istotne informacje.

Millennium Prestige oferuje zarazem sieć eleganckich oddziałów oraz szereg uzupełniających kanałów obsługi. Trudno jednak na razie mówić o sieci, skoro w Polsce jest na razie 13 oddziałów banku, w tym tylko jeden w Warszawie.

Organizacja pracy, struktura organizacyjna i funkcjonalna oddziałów pomyślana został tak, aby w dyskretny sposób sprawnie i efektywnie realizować dyspozycje klientów.

Dyskretnie, sprawnie i bez kolejek. To zresztą jest dewizą wszystkich instytucji oferujących bankowość prywatną i podstawowym elementem powodzenia tego rodzaju usług.

Osobisty doradca, oddzielne i ze smakiem urządzone oddziały, 24- -godzinny dostęp do usług wcale nie musi dużo kosztować — twierdzą przedstawiciele Millennium Prestige. Tabela prowizji i opłat banku nie jest dokumentem obowiązującym klientów. Traktowana jest bardziej jako punkt wyjścia do indywidualnych negocjacji, ponieważ klienci osiągający bardzo wysokie dochody mogą być z części opłat zwolnieni, o negocjowanych limitach kredytowych nie wspominając.

Większość opłat z tabeli jest porównywalna z kosztami usług private banking konkurencji. Klientami banku mogą zostać osoby zamożne, często posiadające aktywa o wysokości powyżej 100 tys. zł. Jednak nie jest to warunek konieczny. Wystarczy stały miesięczny wpływ na rachunek powyżej 6 tys. zł, co nie jest warunkiem wygórowanym popzwalającym na skorzystanie z tego typu usług, chociaż na rynku działają banki, które jeszcze bardziej obniżyły ten próg.

Bank umożliwia w sposób zintegrowany zarządzanie całym finansowym portoflio klienta z uwzględnieniem specyficznych potrzeb i wymagań. Można korzystać zarówno z tradycyjnych form lokowania oszczędności, jak i korzystać z bardziej zyskownych, ale i bardziej zaawansowanych form oszczędzania.

Podstawami oferty Millennium Prestige są:

— prowadzenie rachunków w PLN, USD i EURO z indywidualnymi limitami zadłużenia,

— lokaty negocjowane, rentierskie i standardowe,

— zarządzania aktywami w oparciu o indywidualnie tworzone strategie o zróżnicowanym poziomie ryzyka, stopie zwrotu i horyzoncie inwestycyjnym

— kredyty średnio- i długoterminowe o negocjowanych warunkach przyznawane w oparciu o uproszczoną procedurę

— karty płatnicze — debetowe i kredytowe — American Express i VISA zaopatrzone w pakiet ubezpieczeń

— inwestowanie środków finansowych w instrumenty rynku kapitałowego, nie tylko polskiego

— uczestnictwo w funduszach zarządzanych przez Millennium TFI i oferta ubezpieczeniowa oferowana wspólnie z Grupą PZU.

To podstawa. Elastyczność oferty polega na odmiennej — w porównaniu z większością konkurentów — kompozycji usług.

Na przykład szukając lokaty nie trzeba wybierać spośród sztywnych terminów zapadalności. Klient decyduje, jaką kwotę i na jak długo chce zdeponować (z dokładnością do jednego dnia), a opiekujący się klientem doradca negocjuje w banku najatrakcyjniejsze dla określonego depozytu oprocentowanie.

Podobnie jest, jeśli klient szuka optymalnego sposobu kredytowania. Bazując na kilku podstawowych typach kredytów klient uzyska dopasowany do swoich wymagań produkt. Uproszczona procedura idzie zarazem w parze z możliwością negocjowania oprocentowania, form zabezpieczenia i warunków spłaty.

Oryginalną propozycją Millennium Prestige są transakcje na obligacjach Skarbu Państwa OK1203. Bank proponuje kupno obligacji, których sprzedaż pozwoli na uzyskanie dochodów, które zgodnie z ustawą o podatku dochodowym korzystają ze zwolnienia od podatku do końca 2003 roku.

Produkt cechuje się wysoką rentownością, która przewyższa zyski możliwe do osiągnięcia z lokat terminowych nawet o 20 proc.

Jako alternatywę dla lokat terminowych w dolarach amerykańskich Millennium Prestige proponuje długoterminowe obligacje emitowane przez Rzeczpospolitą Polską w celu realizacji umów zawartych z bankami komercyjnymi zrzeszonymi w Klubie Londyńskim w sprawie redukcji i reorganizacji zadłużenia Polski, tj. obligacje za zaległe odsetki — PDI (Past Due Interest Bonds). Minimalna kwota, którą klient może ulokować w te papiery, wynosi 25 tys. USD. Wykup oraz wypłata odsetek gwarantowana jest przez Skarb Państwa.

Odsetki wypłacane w wysokości 6 proc. mogą nawet czterokrotnie przewyższyć odsetki wypłacane od walutowych lokat terminowych w bankach.

Fakt — bogactwo oferty przygniata. Nie ma jednak na rynku banku idealnego.

Minusem Millennium Prestige jest brak dostępu do rachunku z przeglądarki WWW. Internet jest zresztą medium obcym BIG BG — sam bank, jak i bank Millennium również nie posiadają oferty internetowej. Klientom bogatym i jednocześnie bardzo aktywnym może nie wystarczyć kontakt z bankiem za pomocą telefonu bądź osobista wizyta w oddziale. Ogólnie jednak nowy bank w Polsce sprawia pozytywne wrażenie, chociaż naprawdę przydałby się szerszy do jego usług dostęp.

Ocena — 7 pkt na 10 możliwych.