Miller i Grendowicz rozkręcą DCM

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2012-12-04 00:00

Polski przedsiębiorca kupił niemiecką firmę inwestycyjną, zatrudnił znanych polskich bankowców i… wchodzi do Polski

Transakcji, w ramach których polskie firmy przejmują aktywa w zachodniej Europie, wciąż jest mało, mimo że zdarzają się głośne przykłady. To m.in. zakupy znanego inwestora Romana Karkosika, który poprzez swoją firmę Boryszew przejął zakłady motoryzacyjne we Włoszech i w Niemczech. Polacy próbują jednak sił również w finansach.

I tak Marek Kucharczyk, polski przedsiębiorca z Elbląga, kupił kilka miesięcy temu niemiecką firmę inwestycyjną Deutsche Capital Management (DCM). Jego inwestycja też ma szansę na rozgłos, głównie dzięki nazwiskom, które zatrudnił. W radzie nadzorczej zasiadł Mariusz Grendowicz, były wieloletni prezes BRE Banku, a stanowisko prezesa objął kilka dni temu Paweł Miller, były szef Allianz Banku w Polsce, a ostatnio… szef motoryzacyjnych projektów Romana Karkosika.

Sukcesja po Niemcu

DCM to firma inwestycyjna z 26-letnią historią, założona przez Hansa Deinbocka. Prowadził ją do czerwca tego roku, bo wtedy właśnie doszło do zmian właścicielskich. DCM przejęła firma Texon Polska z Elbląga, kontrolowana przez rodzinę Kucharczyków.

O nowych właścicielach DCM trudno znaleźć informacje w internecie. O Texon wiadomo tylko tyle, że handluje paliwami oraz że inwestuje w sektorze energetycznym.

O nowych właścicielach DCM trudno znaleźć informacje w internecie. O Texon wiadomo tylko tyle, że handluje paliwami oraz że inwestuje w sektorze energetycznym, głównie poprzez spółkę Polish Alternative Investments (PAI). Ze strony internetowej PAI wynika, że firma do dziś zebrała już ok. 60 mln EUR od inwestorów zagranicznych i 40 mln EUR od krajowych funduszy emerytalnych. W portfelu ma m.in. farmę wiatrową o mocy 36 MW w Laszkach, w Podkarpackiem. W radzie nadzorczej DCM, w roli reprezentanta Texon, zasiada Marek Kucharczyk, trzydziestoletni elbląski radny i członek Platformy Obywatelskiej. Chętnie rozmawiał z „PB”, ale nasze pytania o strategię przekazał zatrudnionym w firmie menedżerom.

Celują w polskie o OZE...

— DCM ma ciekawy profil: nabywa aktywa, wnosi je do spółek specjalnego przeznaczenia oraz emituje akcje wśród inwestorów indywidualnych. To model rzadko w Polsce spotykany i to skłoniło mnie do dołączenia do tego projektu — wyjaśnia Mariusz Grendowicz, szef rady nadzorczej DCM.

DCM zarządza dziś kilkudziesięcioma funduszami zamkniętymi, w których łącznie zaangażowano 4,7 mld EUR.

— Inwestycje DCM obejmują trzy sektory: nieruchomości, energii odnawialnej oraz sektor lotniczy i transportowy. Mamy więc nieruchomości w Niemczech i Europie i są to głównie budynki biurowe. Mamy też farmy solarne w Niemczech i Hiszpanii oraz flotę samolotową i silniki odrzutowe czołowych światowych linii lotniczych, m.in. Emirates oraz AeroLogic. W przyszłości zainteresujemy się też energetyką odnawialną w Polsce — wylicza Paweł Miller, od kilku dni prezes DCM.

...i w polskich klientów

Nowy prezes pracuje już nad strategią. Zapowiada, że niemiecka firma poszuka klientów na polskim rynku.

— Rozważamy wprowadzenie produktów DCM do Polski, czyli zaoferowanie polskim klientom kilkuletnich (do 10 lat) inwestycji w EUR lub USD, z atrakcyjnym zwrotem na poziomie 5-7 proc., zabezpieczonym wartością aktywa. Już teraz analizujemy finansowanie zakupu i wynajmu samolotów, co powinno zainteresować polskich inwestorów — mówi Paweł Miller. Specjaliści uważają, że taka oferta może się okazać interesująca.

— Rozwiązanie, w ramach którego klientom oferowana jest inwestycja w konkretny projekt, np. statek czy samolot, może być atrakcyjne. Klienci lubią wiedzieć dokładnie, w co zostały zainwestowane ich pieniądze. My też mamy takie instrumenty w ofercie, tzn. tworzymy spółki celowe, pod sprecyzowany projekt, i zapraszamy do nich inwestorów — mówi Grzegorz Świetlik, dyrektor ds. rozwoju oferty w BRE Wealth Management.