PAP: Premier Leszek Miller za najważniejsze wydarzenia 2003 roku uznał poprawę sytuacji gospodarczej, udane referendum unijne i udział Polski w misji irackiej. Jako największą porażkę wymienił afery, odstręczające wielu Polaków od polityki i polityków. "Ten rok to był przede wszystkim znakomity rok dla gospodarki. W ten chwili rozwijamy się jako kraj w sposób imponujący" - powiedział premier w środę w radiowych Sygnałach Dnia. Za niewątpliwy sukces przedsiębiorców i rządu premier uznał zahamowanie wzrostu bezrobocia. Podkreślił, że Polska zamknie 2003 rok wskaźnikiem wzrostu w wysokości prawie 4 proc. PKB - cztery razy wyższym niż w zeszłym roku i o wiele wyższym niż w wielu krajach europejskich. Zaznaczył też, że Polska ma przewagę eksportu nad importem. Miller przyznał, że pozytywne zjawiska gospodarcze jeszcze się nie przekładają na sytuację wielu polskich rodzin. Podkreślił jednak, że jeśli wysoki wzrost gospodarczy występuje przez dłuższy czas, to zwykle w pewnym momencie zaczyna to być widoczne w budżetach rodzinnych. Wyraził przy tym nadzieję, że w przyszłym roku wzrost gospodarczy jeszcze się umocni; szef rządu zwrócił uwagę, że w budżecie na 2004 rok przewidziano 5-procentowy wskaźnik wzrostu PKB. Wzmocnieniu i utrwaleniu wzrostu gospodarczego ma służyć - jak zaznaczył - cały szereg przedsięwzięć. Za najważniejsze z nich uznał nowe rozwiązania podatkowe i ustawę o wolności gospodarczej, która jest już w Sejmie. Wśród najważniejszych wydarzeń w dziedzinie polityki zagranicznej premier wymienił przeprowadzenie "bardzo udanego referendum unijnego", w którym większość Polaków opowiedziała się za przystąpieniem naszego kraju do Unii Europejskiej, oraz udział polskich żołnierzy w misji w Iraku. "Trudna decyzja, ale w moim pojęciu słuszna, wzmacniająca naszą pozycję" - tak ocenił przystąpienie naszego kraju do misji irackiej. Za największą porażkę w mijającym roku uznał "rozmaite - prawdziwe i wymyślone - afery, tworzące ogólną atmosferę, która odstręcza bardzo wielu Polaków od polityki i polityków". "Trzeba się nad tym głęboko zastanowić, a przede wszystkim podejmować środki zaradcze, które ten obraz by zmieniły" - podkreślił. Premier jako swoje ulubione potrawy wigilijne wymienił ryby, a zwłaszcza karpia, i kluski z makiem. "Od wielu miesięcy marzyłem o tym, żeby się wyspać, no i wyspałem się w końcu" - tak skomentował przymusowe ograniczenie aktywności po wypadku rządowego śmigłowca.