Miłość przegrała z grubym portfelem

opublikowano: 11-12-2018, 22:00

Analitycy z grupy America Merrill Lynch sprawdzili z jakich powodów wiążemy się dzisiaj na całe życie. W dobie ślubów zawieranych grubo po 30. roku życia z miłością wyrgywa stabilizacja finansowa.

Pytanie o to, czy za mąż wychodzi się z miłości, czy z rozsądku, straciło dzisiaj na znaczeniu. W czasach, kiedy wiele osób z pójściem przed ołtarz czeka co najmniej do 30. roku życia, pytanie można zadać wprost — z miłości czy dla pieniędzy? Amerykańscy brokerzy finansowi mają odpowiedź. Z badania przeprowadzonego przez serwis Merrill Edge, należący do America Merrill Lynch, wynika, że 56 proc. Amerykanów życzyłoby sobie partnera, który jest w stanie zadbać o „finansowe bezpieczeństwo” bardziej niż takiego, który wywołuje motyle w brzuchu i jest prawdziwą miłością. Tego drugiego wybrałoby pozostałe 44 proc.

Od razu nasuwa się pytanie, czy odpowiadały kobiety, czy mężczyźni. Okazuje się, że nie ma to znaczenia, bo partnera z bardziej zasobnym kontem w banku wybrałoby mniej więcej tyle samo pań, ile panów (57 proc. vs 54 proc.).

Nadzieja jest w najmłodszym pokoleniu — generacja Z (urodzeni w latach 1996-2010) jest jedyną, w której przewagę, choć niewielką, mają romantycy. 54 proc. z nich wybrałoby miłość zamiast pieniędzy. Wyniki badania opublikowano w ubiegłym tygodniu — napisał o nich m.in. portal MarketWatch.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Miłość przegrała z grubym portfelem