O ile uczucie sympatii, którym libijski dyktator obdarzał byłą sekretarz stanu USA nie jest tajemnicą, to posiadanie albumu ze zdjęciami i wycinkami z gazet amerykańskiej polityk, może wydawać się dziwaczne.
- Wspieram moją ukochaną czarnoskórą afrykańską kobietę… Leeza, Leeza, Leeza, kocham ją bardzo – Kadadafi w 2007 r. demaskuję swoje uczucia w wywiadzie dla arabskiej stacji telewizyjnej Al.-Jazeera.
