Mimo kolejnych złych danych indeksy w USA wzrosły

opublikowano: 2001-11-02 08:02

NOWY JORK (Reuters) - Czwartkowe sesje na giełdach w Nowym Jorku zakończyły się największymi zwyżkami od trzech tygodni. Mimo coraz gorszych wiadomości o sytuacji gospodarczej kraju inwestorzy nie tracą nadziei, że zacznie się ona poprawiać w 2002 roku.

"Rynki radzą sobie całkiem dobrze mimo fatalnych danych makroekonomicznych, a inwestorzy liczą na ożywienie gospodarki w 2002 roku" - powiedział Jeff Kleintop z PNC Advisors, firmy zarządzającej funduszami o wartości 60 miliardów dolarów.

Narodowe Stowarzyszenie Menedżerów Logistyki (NAPM) podało w czwartek, że indeks mierzący aktywność sektora wytwórczego spadł w październiku do najniższego poziomu od lutego 1991 roku. Wskaźnik ten spada nieprzerwanie od 15 miesięcy.

Natomiast Departament Handlu poinformował, że wydatki amerykańskich konsumentów spadły we wrześniu o 1,8 procent, o dwa razy więcej niż prognozowali analitycy. Spadek ten był pierwszym od dwu i pół roku oraz największym od stycznia 1987 roku.

Zdaniem analityków dane te sugerują, że po spadku Produktu Krajowego Brutto USA w trzecim kwartale PKB spadnie również w trzech ostatnich miesiącach roku i największa gospodarka świata oficjalnie znajdzie się w stanie recesji.

Mimo to inwestorzy nie przestają tracić nadziei, że po tak dramatycznym pogorszeniu sytuacji gospodarczej kraju nadejdzie jej szybka poprawa.

"Inwestorzy są przekonani, że jest światełko na końcu tego tunelu i w pewnym momencie obniżki stóp i wydatki rządowe pobudzą wzrost gospodarczy" - powiedział Ned Collins z Daiwa Securities America.

Indeks Dow Jones wzrósł o 2,08 procent do 9.263,9 punktu, a Nasdaq Composite zyskał 3,32 procent osiągając 1.746,3 punktu.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))