...mimo trudnej sytuacji na rynku

Paweł Janas
opublikowano: 2000-10-11 00:00

...mimo trudnej sytuacji na rynku

Volvo, Neoplan czy MAN stworzyły już podstawy swojego zaplecza produkcyjnego w Polsce. Wraz z ewentualnym powstaniem dużego zakładu, należącego do koncernu DaimlerChrysler, walka o krajowy rynek nabrałaby intensywniejszych barw.

Wielu analityków sceptycznie ocenia klimat inwestycyjny panujący w branży.

DaimlerChrysler — szykując się do uruchomienia własnego zakładu wytwarzającego autobusy miejskie i międzymiastowe — chce odzyskać stracony w kilku ostatnich latach czas. Co prawda już w 1995 r. w należącym do Zasady zakładzie w Jelczu rozpoczęto montaż autobusów miejskich Mercedes- -Benz, ale zdaniem analityków z firmy JMK, monitorujących rynek autobusów w Polsce, w 1997 r. sprzedaż marki Mercedes-Benz gwałtownie spadła. Tymczasem w ciągu ostatnich lat kilka firm stworzyło swoje zaplecza produkcyjne w naszym kraju.

Kiepskie perspektywy

Jednym z największych konkurentów dla DaimlerChryslera jest Volvo, które z Wrocławia chce uczynić europejskie centrum produkcji autobusów. Projekt ten kosztował Volvo około 230 mln zł, a plany przewidują, że w przyszłym roku zakład opuści 1,1 tys. autobusów oraz 1,4 tys. podwozi autobusowych. Trwa rozbudowa zakładu w Bolechowie, należącego do firmy Neoplan Polska. Koszt tej inwestycji oszacowano na 50 mln zł, a zakład po rozbudowie będzie opuszczać 1200 autobusów rocznie. Od 1998 r. w Tarnowie Podgórnym pod Poznaniem działa zakład produkcyjny autobusów firmy MAN. Koncern ten chce sprzedawać w naszym kraju 600 autobusów rocznie. Niewielkie ilości autobusów wytwarza w Polsce również m.in. firma Scania-Kapena oraz należąca do włoskiego producenta Caciamalli-Kapena. Nadal poważną siłę stanowią krajowe firmy Jelcz i Autosan, należące do grupy Zasady.

— Klimat do rozpoczynania nowych inwestycji w produkcję nie jest najlepszy. Zniechęcać może malejące cło na samochody i brak perspektyw na wyraźną poprawę sytuacji w sprzedaży autobusów — podkreśla Władysław Smyk, dyrektor naczelny Volvo Poland Buses.

Zerkanie na Wschód

Według Jerzego Chudzickiego, prezesa Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej, w tym roku liczba sprzedanych autobusów miejskich nie przekroczy 500 sztuk. Z powodu nie najlepszej kondycji finansowej PKS-ów, głównego odbiorcy autobusów międzymiastowych, sprzedaż w tym segmencie będzie słaba.

Stąd dla wielu producentów szansą na poprawę wyników jest eksport, głównie na Wschód. Jednakże, zdaniem Władysława Smyka, nie można po prostu oczekiwać, że Polska stanie się przedsionkiem sprzedaży na Wschód. Kraje takie jak Litwa czy Białoruś same coraz intensywniej starają się pozyskać zagranicznych inwestorów i nie chcą być jedynie rynkiem zbytu.