Mimo wszystko to budżet historyczny

Jacek Zalewski
opublikowano: 22-07-2010, 00:00

Odbywająca się w lipcu debata Sejmu nad sprawozdaniem z wykonania budżetu państwa za rok poprzedni przebiega według stałego scenariusza i kończy się też standardowo. Według koalicji rządowej "wykonanie budżetu, mimo iż przebiegało w trudnych uwarunkowaniach, można zdecydowanie uznać za dobre". Opozycja zawsze nie zostawia na budżecie suchej nitki, a jedynym jej dylematem bywa waga wniosków negatywnych. Tym razem Prawo i Sprawiedliwość złożyło dwa alternatywne. Cięższy zmierza do tego, by Sejm nie przyjął sprawozdania i w ogóle nie udzielił rządowi absolutorium, ze względu na istotne nieprawidłowości w wykonaniu budżetu, dotyczące gospodarki narodowej, obrony, transportu, KRUS i budżetów wojewodów. Wniosek lżejszy proponuje, by uchwałę o przyjęciu sprawozdania i udzieleniu absolutorium rozszerzyć o zastrzeżenia dotyczące nieprawidłowości.

Bez pudła można obstawiać, że Rada Ministrów otrzyma absolutorium za rok 2009 — tak jak otrzymywały poprzednie rządy. Zwłaszcza, że pozytywną opinię o budżecie wydała Najwyższa Izby Kontroli. Według niej, opracowanie i wykonanie ustawy budżetowej 2009 przebiegało w warunkach globalnego kryzysu, jednak Polsce udało się utrzymać dodatnie, choć wyraźnie niższe niż rok wcześniej, tempo wzrostu gospodarczego.

Mimo powtarzalności, czy wręcz automatyzmu debaty absolutoryjnej, budżet 2009 wypada jednak uznać za historyczny. Otóż był pierwszym od początku polskich przemian, zapoczątkowanych w roku 1989, który doczekał się nowelizacji w czasie roku budżetowego. Ocenie podlega rzecz jasna wersja zmieniona, według stanu ustawy na 31 grudnia 2009.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu