Miniatura podbija rynek PC

Dariusz Wałach
11-01-2012, 00:00

Ultrabooki mają spełnić oczekiwania rozczarowanych użytkowników netbooków i tabletów

Tablety i netbooki już dawno zawojowały rynek. Są tak małe i lekkie, że można zabrać je wszędzie. Sęk w tym, że nie dysponują mocą, która zadowalałaby zwłaszcza młodych użytkowników. Szczególnie jeśli korzystają z innych systemów operacyjnych niż Windows 7, np. Android 2.1. Ale oto Intel promuje ultrabooki, czyli nową kategorię komputerów przenośnych. Jak zapewnia Tomasz Klekowski, dyrektor tej spółki na Europę Środkową i Wschodnią, urządzenia te łączą wydajność i możliwości laptopów z mobilnością tabletów. Błyskawicznie się włączają, niewiele ważą, są poręczne i bezpieczne. Zdaniem menedżera, nowe konstrukcje ucieszą tych, którzy spoglądali zazdrośnie na filigranowe notebooki „nadgryzionego jabłuszka”.

W rozmiarze S

Ultrabooki są cienkie (maksymalnie 21 mm) i lekkie (do 1-1,5 kg). A także wydajne dzięki procesorom Intel Core i3, i5 oraz i7, szczególnie tych z technologią niskopięciową (ULV). No i mogą pracować nawet 8 godzin na zasilaniu bateryjnym.

— Osoby irytujące się długim oczekiwaniem na start notebooka będą zadowolone z rozwiązania Intel Rapid Start, które wraz z szybkim dyskiem SSD uruchomi go w zaledwie kilka sekund. Inna ciekawostka to system Intel Anti-Theft, pozwalający zdalnie zablokować skradziony komputer, nawet jeśli nie ma dostępu do sieci — wskazuje Tomasz Klekowski.

Pierwsze ultrabooki jak Asusa, Acera, Lenovo czy Toshiby pojawiły się na rynku jesienią 2011 r. Do premiery szykuje się teraz Hewlett-Packard (HP), którego konstrukcja ma być równie atrakcyjna pod względem podstawowych parametrów. HP nie podał jeszcze nazwy tego urządzenia. Na uwagę zasługuje Asus UX31E-RY009V, którego metalowa obudowa i klawiatura — według zapewnień producenta — są solidnie wykonane, a jednocześnie lekkie i poręczne. Waga nie przekracza 1,3 kg, a grubość w najcieńszym miejscu wynosi 3 mm. Nieźle prezentuje się też mierzący zaledwie 14,9 mm grubości Lenovo U300s zamknięty w jednoczęściowej aluminiowej obudowie. Jest dostępny w obudowach grafitowo-szarej i pomarańczowej. Jednak nic za darmo. Nowości, szczególnie te zaawansowane technicznie, muszą kosztować.

— Wprowadzane obecnie do sprzedaży urządzenia nie są ofertą z dolnej półki. Ultrabooki to konstrukcje dla wymagających klientów, zwłaszcza biznesowych. Cena zależy od zastosowanych komponentów i atrakcyjnego designu, na który użytkownicy zwracają uwagę. Ale pułap pomiędzy 3,5 tys. a 4,5 tys. złotych — i to praktycznie u wszystkich producentów — wydaje się rozsądny — twierdzi Piotr Pągowski, dyrektor generalny działu komputerowego w HP Polska.

Rewolucja trwa

Z zapewnień Intela wynika, że kategoria ultrabooków będzie sukcesywnie rozwijana. W 2012 r. trafi do nich nowa generacja procesorów, która zaoferuje zwiększoną wydajność i szybszą grafikę. Urządzenia otrzymają też dotykowe ekrany. Pojawiają się również modele o większych przekątnych ekranu. Modele planowane na 2013 r. będą pracowały na baterii nawet kilka dni i pozwolą np. na bezpieczne transakcje w internecie poprzez przybliżenie do ultrabooka karty kredytowej.

Ultrabooki to próba wyjścia naprzeciw oczekiwaniom użytkowników, którzy narzekają na mniejszą wydajności innych konstrukcji ultramobilnych. Jest i druga strona medalu. Forsowanie nowych technologii wymusza sytuacja gospodarcza. —

Sektor IT musi się zmierzyć z zapowiadanym spadkiem popytu z powodów ekonomicznych. Jednym ze sposobów jest podniesienie atrakcyjności oferty całej branży. Ten cel spełnia m.in. wprowadzenie ultrabooków — podkreśla Tomasz Klekowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dariusz Wałach

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Miniatura podbija rynek PC