Ich cena została ustalona na poziomie 90 funtów (150 USD) co wywołało ostrą reakcję konsumentów.

„Rozumiem wściekłość fanów. To zakrawa na kpinę, by żądać od nich wybulenia 90 funtów za t-shirt, szczególnie biorąc pod uwagę, że stroje reprezentacji są zmieniane tak często” – powiedziała tamtejsza "ministra".
Nowy model strojów angielskiej reprezentacji wyprodukowany przez amerykański koncern sportowy został mocno napiętnowany przez media na wyspach Brytyjskich, które twierdzą że lekceważona jest lojalność wobec klubu i reprezentacji.
Nike broni się, że wspomniana cena obowiązuje jedynie ograniczonej edycji, która jest dokładną kopią pod względem materiału, dopasowania i wykończenia, tego co gracze z Anglii będą nosić podczas brazylijskiego turnieju.
Wersja podstawowa koszulki, która ma dominować w sprzedaży ma rekomendowaną cenę 60 funtów.
Tymczasem wiodący brytyjski detalista sportowy Sports Direct oferuje podstawowy model w sprzedaży on-line w cenie 47,99 GBP poświęcając część marży na zwiększenie obrotów.
Kwestia stroju reprezentacji Anglii jest bardzo istotna na Wyspach, gdyż tysiące fanów kupując ich repliki stara się identyfikować i wspierać ukochaną drużynę.
