Za połączenia międzywojewódzkie nadal będą odpowiadać Przewozy Regionalne, które przebudowują strukturę, żeby obciąć koszty.
Janusz Dettlaff, prezes PKP Przewozy Regionalne (PKP PR), poinformował, że na posiedzeniu zespołu kolejowego Komisji Trójstronnej związkowcy zgodzili się na reorganizację spółki.
— Od 1 stycznia przestanie istnieć 16 zakładów regionalnych. Po połączeniu powstanie sześć oddziałów, z większymi uprawnieniami finansowymi. To pozwoli oszczędzić pieniądze i lepiej zarządzać taborem — mówi prezes.
Kręcą nosem
Nie wszystkim spodobał się pomysł zarządu. Stanisław Kogut, szef kolejowej Solidarności, potwierdza, że związki złagodziły stanowisko. Jednak jego zdaniem restrukturyzacja powinna przebiegać na innych warunkach.
— Od dawna mówimy, że reorganizacja jest potrzebna, ale chcemy poznać szczegóły propozycji zarządu. Chcemy wzorować się na kolejach niemieckich. Proponujemy przekształcić zakłady w oddziały, ale też utworzyć 16 związków komunikacyjnych. To organizacje, które w Niemczech zajmują się m.in. rozliczaniem finansowej strony przewozów. Nie chcemy, aby samorządy wchodziły w spółki kolejowe — wylicza Stanisław Kogut.
Kilka samorządów interesuje się jednak wzięciem na siebie organizacji i finansowania przewozów jako współwłaściciel.
— Jednak tylko siedem województw zawarło z nami umowy, które pozwolą na utrzymanie wszystkich połączeń: mazowieckie, śląskie, podkarpackie, kujawsko-pomorskie, łódzkie i warmińsko-mazurskie. Pozostałe zgodziły się na likwidację niektórych linii. Nie możemy dłużej dopłacać — mówi prezes Dettlaff.
Oczyszczanie dalekobieżne
Grzegorz Mędza, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej, zgodził się, aby połączenia międzywojewódzkie nadal nadzorowały PKP PR. Zamknął tym samym spór z PKP Intercity. Zgodnie z rządowym programem, to tam miały trafić wszystkie pociągi, które przejeżdżają przez co najmniej trzy województwa. Intercity, spółka, która nie dostaje żadnego dofinansowania, chciała jednak przejąć tylko takie, które nie zagroziłyby jej finansom. Na to nie zgadzał się Janusz Dettlaff.
— Dzięki decyzji ministra w poniedziałek możemy wreszcie zacząć przygotowanie nowego rozkładu jazdy — podkreśla szef PKP PR.