Dwie firmy monitorujące media przegrały z wydawcami w ministerstwie kultury.
Stowarzyszenie Wydawców (SW) Repropol wygrało kolejną bitwę w sporze z dwoma liderami rynku monitoringu prasy w Polsce. Przypomnijmy: SW Repropol, powołany przez Izbę Wydawców Prasy, domaga się od Instytutu Monitorowania Mediów (IMM) i Press-Service należnych, jego zdaniem, tantiem od wykorzystywania treści należących do wydawców prasy. Spór toczy się od 2009 r., ostatnio — z inicjatywy wydawców — trafił do sądu. Pierwszą rozprawę zaplanowano na październik. Wcześniej, bo w lutym tego roku, IMM wystąpił do ministra kultury o unieważnienie decyzji ministerstwa pozwalającej stowarzyszeniu na zbiorowe zarządzanie prawami autorskimi wydawców. Po pół roku przyszła odpowiedź korzystna dla SW Repropol, bo Bogdan Zdrojewski zdecydował, że wniosek IMM go nie przekonał.
— Minister kultury nie podziela argumentów IMM — kwituje Dominik Skoczek, dyrektor departamentu własności intelektualnej i mediów w ministerstwie kultury.
Z podobnym wnioskiem wystąpił do ministerstwa Press-Service, jednak w świetle wcześniejszej decyzji resortu jego los wydaje się przesądzony. Orzeczenie ministerstwa nie jest zaskoczeniem dla Macieja Hoffmana, prezesa SW Repropol.
— W toczącym się sporze firmy te chwytają się wszelkich sposobów, by podważyć legitymację prawną SW Repropol do działania w imieniu wydawców, którzy od kilkunastu miesięcy walczą o poszanowanie praw autorskich — komentuje Maciej Hoffman.