Ministerstwo Finansów fauluje leasing

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2012-12-17 00:00

Wzrost bezrobocia, spadek PKB, spadek inwestycji – to według branży leasingowej skutki przygotowywanych regulacji, które mogą zagrozić jej istnieniu w Polsce

Przyszły rok ma stać pod znakiem zaciskania pasa, więc Ministerstwo Finansów (MF) szuka wszelkich okazji na zwiększenie dochodów budżetowych. Przy okazji może strzelić w stopę sobie oraz całej gospodarce. Szykuje bowiem przepisy, które mogą zarżnąć branżę finansową. Mowa o propozycji zmian w prawie dotyczącej tzw. cienkiej kapitalizacji. Pod tym pojęciem kryją się przepisy, które mają uniemożliwić wyprowadzanie kapitału z Polski do zagranicznych spółek matek przez wysoko oprocentowane pożyczki wewnątrz grupy.

None
None

Zgodnie z przepisami, które obowiązują od 10 lat, odsetek od takich pożyczek nie można wrzucić w koszty działalności (jeśli przekraczają trzykrotność kapitału zakładowego). Dotyczy to obecnie finansowania czerpanego od matek, ale już nie od babek czy ciotek. Resort finansów chce jednak zacieśnienia tych przepisów i proponuje, by cienka kapitalizacjadotyczyła wszystkich pożyczek. Zmiany mają wejść w życie od 1 stycznia 2014 r.

Kapitał to towar

Uderzy to we wszystkie firmy, które muszą regularnie szukać finansowania i mają niskie kapitały. Zamiast taniego kapitału z grupy będą musiały szukać drogiego i trudno dostępnego finansowania z rynku. Najbardziej ucierpią na tym firmy leasingowe, które zostaną zmuszone do mocnego ograniczenia działalności.

— Z naszych szacunków wynika, że w ciągu pierwszego roku od wejścia w życie nowych przepisów rynek leasingowy może się skurczyć o co najmniej 25 proc. Ucierpiałaby na tym cała gospodarka, bo leasing jest obecnie trzecim źródłem finansowania inwestycji, po kapitałach własnych firm oraz rynku bankowym — twierdzi Mariusz Kurzac, wiceprzewodniczący Komitetu Wykonawczego Związku Polskiego Leasingu i prezes ING Lease.

— Dla branży finansowej kapitał jest po prostu towarem, a odsetki to cena, jaką trzeba zapłacić za jego pozyskanie. Propozycję resortu finansów można porównać do sytuacji, w której firmie handlowejzakazuje się wrzucania w koszty działalności wydatków na zakup towarów przeznaczonych do dalszej sprzedaży — mówi Rafał Ciołek, szef Grupy CIT/PIT Rady Podatkowej PKPP Lewiatan i dyrektor w KPMG Tax.

Mariusz Kurzac podkreśla, że zakręcenie kurka z finansowaniem najmocniej odczują sektor motoryzacyjny (firmy leasingowe finansują około 100 tys. nowych aut rocznie; przepisy spowodują spadek o połowę) oraz sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Ucierpieć mogą także np. inwestorzy zagraniczni, którzy chętnie sięgają po leasing jako sposób finansowania projektów w Polsce, czy też rolnicy, dla których leasing jest bardziej przyjazną formą nabycia maszyn i urządzeń niż kredyty bankowe.

— Tej luki nie zapełniłyby kredyty, bo banki nie mają ani doświadczenia, ani ochoty, by finansować zakup środków trwałych, szczególnie dla małych firm, które najczęściej nie mogą wykazać się odpowiednią zdolnością kredytową. Natomiast możliwości sięgnięcia po kapitały z rynku finansowego poza grupami macierzystymi mogą być mocno ograniczone. W UE wchodzą w życie regulacje Bazylei III i CRD IV, które spowodują zwiększone zapotrzebowanie na kapitały ze strony banków. W połączeniu z już istniejącą niechęcią do długoterminowego pożyczania kapitału może to doprowadzić do paraliżu kredytowego na rynku międzybankowym — uważa Mariusz Kurzac.

Furtka lekko uchylona

Nie tylko firmy leasingowe są niezadowolone z projektowanych przez resort finansów przepisów. Negatywnie oceniają je także inne sektory finansowe. Według Idalii Ziołkowskiej-Masiak z Polskiego Związku Faktorów, problemy z bieżącym finansowaniem swojej działalności może mieć faktoring, szczególnie że — podobnie jak firmy leasingowe — faktorzy pozyskują kapitały z własnych grup i sporadycznie sięgają po nie na rynek.

— Proponowane przez resort finansów przepisy uderzają nie tylko w branżę leasingową czy faktoringową, ale także w banki czy firmy deweloperskie powiązane z sektorem finansowym. W odróżnieniu od leasingu czy faktoringu banki mają wysokie kapitały własne, co broni je przed negatywnymi skutkami proponowanych zmian. Mimo to oceniamy, że projekt wymaga poprawek — mówi Mariusz Zygierewicz, dyrektor w Związku Banków Polskich. Nie oznacza to jednak, że banki na lodzie zostawiają leasing czy faktoring. Nie mogą tego zrobić, bo większość firm leasingowych i faktoringowych należy do banków — jadą na jednym wózku.

Dlatego też proponowane przez MF rozwiązania negatywnie zostały ocenione przez organizacje przedsiębiorców. Stało się to już podczas sierpniowych konsultacji społecznych projektu ustawy. Resort finansów do tej pory nie ustosunkował się do ich uwag.

— Przyznać jednak należy, że Ministerstwo Finansów zadeklarowało otwartość na postulaty branży finansowej i złagodzenie proponowanych przepisów, kiedy wznowione zostaną prace nad projektem — mówi Rafał Ciołek. Nie wiadomo jednak, co kryje się pod deklaracjami resortu i jak daleko jest w stanie odejść od fiskalnej postawy, widocznej w pierwotnym projekcie.

Według Mariusza Zygierewicza, Związek Banków Polski przesłał do MF trzy propozycje zmian. Chodzi o rozciągnięcie przepisów na całość kapitałów firmy, zastosowanie rozliczeń netto (banki nawzajem pożyczają sobie pieniądze) oraz ustalenie wskaźnika, w którym będzie obowiązywała cienka kapitalizacja w wysokości trzy (wartość pożyczek) do jednego (wartość wszystkich kapitałów, nie tylko zakładowych). — MF wstępnie godzi się na dwa pierwsze pomysły. Trzeci będzie przedmiotem konsultacji — mówi dyrektor w ZBP.

Dziwaczny system

Dla branży leasingowej to jednak za mało.

— Rozumiemy potrzebę zmiany przepisów w zakresie cienkiej kapitalizacji, bo system, który obowiązuje od 10 lat, jest co najmniej dziwaczny. Utrudnia pozyskiwanie kapitału od firm matek, ale od firm babek i ciotek już nie. Dla nas jednak istotne jest, aby rozliczenia netto, których zastosowanie proponuje ZBP, odnieść także do zadłużenia stanowiącego różnicę między finansowaniem uzyskanym od podmiotu powiązanego a finansowaniem udzielonym przez firmę leasingową swoim klientom — mówi Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu.

Branża chce — wzorem innych państw UE, w których przepisy dotyczące cienkiej kapitalizacji są bardziej restrykcyjne niż polskie — wprowadzenia wyłączeń dla firm finansowych. Nie chodzi o całkowite ich zwolnienie, ale o zapewnienie im, że pieniądze, które pożyczą w grupie na udzielenie finansowania dla klientów, nie będą objęte projektowanymi przepisami. Podobny postulat zgłosił do resortu finansów także PKPP Lewiatan. Czy te postulaty znajdują uznanie w oczach resortu finansów — nie wiadomo. Ministerstwo nie odpowiedziało na nasze pytania.

PRAWNIK WYJAŚNIA

Dalsi krewni na cenzurowanym

PIOTR OŻAROWSKI

Kancelaria Oliwa, Ożarowski, Trębicki i Wspólnicy

Obecnie restrykcje w zaliczaniu do kosztów uzyskania przychodu dotyczą odsetek od pożyczek udzielanych przez podmiot posiadający w kapitale podatnika nie mniej niż 25 proc. udziałów lub akcji, przy czym ten udział musi być bezpośredni. Planowane zmiany zakładają ograniczenie możliwości zaliczenia do kosztów odsetek w sytuacji, w której pożyczkodawca posiada zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio w kapitale zakładowym podatnika nie mniej niż 25 proc. udziałów lub akcji. Dodatkowo rządowy projekt rozszerza ograniczenia na odsetki od pożyczki udzielonej spółce przez inną spółkę, jeżeli w obu spółkach ten sam podmiot posiada zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio nie mniej niż 25 proc. udziałów lub akcji. Wskaźnik procentowy określany ma być na podstawie liczby praw głosu przysługujących danemu podmiotowi w podmiocie zależnym, zaś dla celów ustalenia istnienia powiązania pośredniego zastosowanie znajdą regulacje obowiązujące obecnie w zakresie cen transferowych.

OKIEM EKSPERTA

Kapitał będzie droższy

ŁUKASZ SZCZYGIEŁ

Deloitte Doradztwo Podatkowe

Nowe regulacje będą miały niekorzystny wpływ na funkcjonowanie podmiotów z sektora usług finansowych. W szczególności mogą dotknąć banki oraz spółki leasingowe, które refinansują akcję kredytową z pieniędzy podmiotów z grupy. Oznacza to, iż efektywna stopa podatkowa w instytucjach finansowych może znacząco wzrosnąć, co odbije się na cenach oferowanych usług finansowych.

Ze względu na panujący na rynku deficyt zaufania instytucje finansowe mogą nie być w stanie zapewnić sobie finansowania spoza grupy kapitałowej i będą skazane na finansowanie obarczone restrykcjami podatkowymi. Oczywiście, banki czy spółki leasingowe mogą korzystać z instrumentów finansowych zawieranych z podmiotami kwalifikowanymi, które służą finansowaniu, nie stanowiąc jednak pożyczki w rozumieniu przepisów o niedostatecznej kapitalizacji. Finansowanie się w ten sposób może w praktyce okazać się droższe od nieskomplikowanych pożyczek/kredytów czy depozytów.