Ministerstwo Finansów nie chce ciąć akcyzy

JK, PAP
opublikowano: 11-08-2011, 00:00

Resort nie realizuje pomysłu wicepremiera Pawlaka i nie zamierza ulżyć kierowcom.

Resort nie realizuje pomysłu wicepremiera Pawlaka i nie zamierza ulżyć kierowcom.

Prognozowany przez Polską Izbę Paliw Płynnych (PIPP) wzrost ceny benzyny bezołowiowej 95 do 6 zł za litr zmroził polskich kierowców. To zagrożenie zaktywizowało polityków do szukania sposobów na zaradzenie czarnemu scenariuszowi. Wicepremier Waldemar Pawlak stwierdził, że jest pole do obniżki podatku akcyzowego na paliwa.

— Obecnie jest dobry moment na czasowe, np. na trzy miesiące, obniżenie akcyzy na benzynę. Można to zrobić ze względu na wyższe niż planowano wpływy z podatku VAT — mówi wicepremier.

Wyjaśnił, że wyższe wpływy budżetowe z VAT wynikają z wysokich cen ropy, która od początku roku kosztuje ponad 100 dolarów za baryłkę. Zaznaczył, że wpływy budżetowe szacowano przy założeniu cen ropy na poziomie 80 dolarów za baryłkę.

— Minister finansów wziął z dużą górką przychody z akcyzy i VAT od paliw. Podwyżka cen ropy zwiększa wpływy z VAT, zatem byłoby sprawiedliwie wobec kierowców obniżyć akcyzę — uważa Waldemar Pawlak.

Przypomniał, że polska akcyza na benzynę jest nieco wyższa od minimalnej stawki wymaganej przez UE. Wicepremier oświadczył, że na temat obniżki akcyzy rozmawiał z premierem oraz ministrem finansów.

Ministerstwo Finansów (MF) na razie nie wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom.

— Obecnie nie prowadzimy żadnych prac zmierzających do obniżenia akcyzy na paliwa — mówi Wiesława Dróżdż z biura prasowego MF.

Pojawiły się jednak sygnały, że wkrótce detaliczne ceny paliw mogą spadać. PKN Orlen poinformował portal pb. pl, że już od początku tego tygodnia obniża ceny.

— Obserwowane w pierwszej dekadzie sierpnia spadki cen ropy przy nieco wzmocnionym kursie dolara w stosunku do złotego pozwalają przewidywać, że będziemy mieli do czynienia z obniżeniem cen na rynku detalicznym — podało biuro prasowe Orlenu.

Co ciekawe, PIPP obstaje przy swojej przepowiedni — 6 zł za litr.

— Nasza prognoza wynika z tego, że po pierwsze, od początku roku ceny ropy rosły, a po drugie, 95 proc. detalicznych sprzedawców paliw notuje straty, gdyż praktycznie sprzedaje bez marży. Tak dalej być nie może i zapewne zaczną realizować swoje marże. Jesteśmy jednak przeciwko wysokim cenom i apelujemy do rządu o obniżkę podatków obciążających paliwa — mówi Halina Pupacz, prezes PIPP.

Na temat cen paliw wypowiedział się wczoraj premier Donald Tusk. Jego zdaniem, nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie paliwa podrożały. Zaznaczył, że jeżeli pojawi się możliwość obniżenia akcyzy bez szkody dla finansów państwa, to natychmiast podejmie taką decyzję. Zastrzegł jednak, że wiarygodność finansowa państwa jest ważniejsza od takich doraźnych działań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JK, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu